Reklama

Stabilizacja cen ropy naftowej przed ważnymi danymi z Departamentu Energii

Dzisiaj o 16:30 CET inwestorzy dostaną twarde dane z Amerykańskiego Departamentu Energii (EIA), gdzie oczekuje się spadku zapasów na poziomie 2,875 mln brk wobec poprzedniego odczytu na poziomie -7,373 mln brk.

Zauważmy, że wczorajszy raport API zaczął już kreować pewne oczekiwania co do cen ropy WTI, gdyż pokazał silniejszy spadek zapasów ropy na poziomie 4,4 mln brk wobec oczekiwanych -3,1 mln brk. Poprzednio mieliśmy jednak -8,6 mln brk.

Część inwestorów zakłada zatem, że dzisiejsze dane z EIA wskażą pewną zależność większej dynamiki kurczenia się zapasów czarnego, płynnego surowca. To idealnie wpisałoby się we wzrostowy układ techniczny, w którym wyczuwa się pewną presję popytu wg silnych wskaźników analizy technicznej. Nie można jednak wyprzedzać danych i sugerować się tylko i wyłącznie ostatnimi odczytami z API.

Reklama

Nadal jednak silne opory są aktywne przy 49,66 - 50,00 USD / brk., a co więcej kwotowania FOIL obecnie testują lekko negatywne dynamiki na długofalowej średniej kroczącej SMA z 200 sesji. To pokazuje, że istnieje druga strona tego rynku, opowiadająca się za złamaniem wzrostowych zależności na ropie naftowej WTI, gdyż ta nie potrafi w ostatnich tygodniach przebić się w górę przez lokalny TL 42,55 USD.

PALLAD

Wzmocnienie oporu 2325 USD na palladzie przy skokowym wzroście zmienności.

Na rynku palladu w ostatnich 20 dniach wzrosła nam zmienność o blisko połowę, choć notowania zamknęły się w konsolidacji 2325 - 2022 USD za uncję. Ostatnie lipcowe oderwanie się od 2000 dolarów na północ zostało stłumione przy oporach 2265 - 2325 USD. Stąd obawy o kondycję wsparcia 2022 USD, gdyż na globalnym rynku mamy ciszę informacyjną, jeśli chodzi o zakłócenia covidowe w największych kopalniach RPA, Zimbabwe, USA i Kanadzie. Także Rosja (kluczowy decydent tego rynku) nie ingerowała ostatnio po stronie podażowej palladu, stąd tym bardziej ciekawi rosnąca zmienność w notowaniach oraz korelowanie z silnymi przecenami złota i srebra.

Zauważmy także, że konkurencyjna dla palladu platyna potaniała w ostatnich pięciu dniach o 3,23 proc., przy średnio 7,3 proc. spadkach cen złota i srebra. Z kolei nominowany technicznie pallad stracił tylko 1,87% przez ostatnie kilka sesji, wyróżniając się relatywną, absolutną siłą na rynku metali szlachetnych.

Z punktu widzenia techniki trzeba zatem śledzić wybicie z zakresu 2325 - 2022 USD, co powinno nawiązywać do pro-wzrostowego układu, jaki w notowaniach (CFD PALLADIUM.) dyktują klasycznie linie hossy, zrównoważony wzrost RSI (14) oraz zanegowana formacja spadkowego wachlarza Fibonacciego.

Michał Pietrzyca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »