Reklama

Stonowane działania popytu

W porannej odsłonie kontrakty znalazły się w rejonie zanegowanego dzień wcześniej pułapu cenowego 2324 pkt (zniesienie 61.8%), który zaczął teraz pełnić rolę intradayowego oporu technicznego.

Popyt wykazywał się zatem nieco większą aktywnością, co korespondowało w dużym stopniu z przebiegiem wydarzeń na rynkach bazowych. Przykładowo niemiecki indeks DAX stopniowo zyskiwał wczoraj na wartości, a kreowany ruch został zapoczątkowany w okolicy silnego, średnioterminowego wsparcia technicznego: 11233-11325 pkt (eksponowałem jego znaczenie we wczorajszym komentarzu wideo).

Reklama

Ta okoliczność stała się w końcu źródłem bezpośredniej zachęty do kreowania minimalnie większej presji popytowej na FW20M1920, choć działania podejmowane przez kupujących nie wykazywały się jednak zbyt dużą skutecznością. Był to zdecydowanie rodzaj defensywnego handlu, mozolnie podążającego w kierunku wyznaczanym przez rynki bazowe. Warto w tym kontekście podkreślić, że transakcje były głównie zawierane w rejonie wymienionego przed momentem pułapu cenowego 2324 pkt. Tak jak sugerowałem we wtorkowych opracowaniach online, dopiero trwałe wybicie poziomu 2335 pkt stanowiłoby istotny punkt odniesienia w procesie inicjowania ruchu kontrującego. W tej sytuacji zwiększyłoby się po prostu prawdopodobieństwo utrwalenia się tendencji wzrostowej w ujęciu intradayowym.

Stąd prosty wniosek, że pierwszym wskazaniem sugerującym możliwość stopniowego wyczerpywania się potencjału spadkowego rynku w ujęciu krótkoterminowym byłoby właśnie wybicie w/w poziomu, co stanowiłoby zapowiedź "przejścia" kontraktów na nieco wyższy poziom - na przykład zdefiniowany przez silne zniesienie 61.8% (2351 pkt). Tak jak podkreślałem we wczorajszym komentarzu wideo, wskazany rejon można również analizować pod kątem klasycznej analizy technicznej (zasada zmiany biegunów).

(Komentarz stanowi fragment opracowania "Analiza Futures - Przed Otwarciem, Paweł Danielewicz , Makler)

WRACAMY DO POZYTYWÓW?

Po słabym początku tygodnia, we wtorek na większości parkietów nastroje uległy zdecydowanej poprawie. Już handel w Azji wskazywał na przełamanie negatywnych tendencji. Zdecydowanie pozytywnie wyróżnił się Nikkei, który zyskał +2,2%. Z drugiej strony słaby handel zaliczył Shanghai Composite, który stracił -1,5%. Z informacji w regionie warto zwrócić uwagę na cięcie prognoz przez Samsunga, który zapowiedział słabszy pierwszy kwartał.

Zarząd zwrócił uwagę na niższy popyt na karty pamięci i wyświetlacze. Również w Europie panowały dobre nastroje. Główna wiadomość dnia to wizyta prezydenta Chin w Paryżu, podczas której podpisano szereg umów gospodarczych na linii Chiny-Francja. Dodatkowo poinformowano o nowym kontrakcje dla Airbusa. Spółka ma dostarczyć chińskim liniom 290 samolotów typu Airbus A320 oraz 10 maszyn typu A350 za ok. 35 mld USD.

Wybór Airbusa to dość wyraźny przytyk w kierunku Boeinga i USA. W Wielkiej Brytanii porażkę za porażką ponosi premier Theresa May.

Tym razem straciła już praktycznie kontrolę nad umową Brexitową. Obecnie to parlament jako całość będzie odpowiadał za całość procesu. W USA od początku handlu widać było siłę popytu. Jeszcze przed rozpoczęciem handlu podano dane z rynku nieruchomości, które tym razem w obu przypadkach były rozczarowaniem. Rozpoczęte budowy domów w lutym wyniosły 1162 tys. (szacowano 1218 tys.), a pozwolenia na budowę 1296 tys. (prognoza 1300 tys.).

Słabsze dane nie miały praktycznie żadnego wpływu na poziom kontraktów na S&P500. Już w trakcie handlu podano odczyt indeksu zaufania konsumentów Conference Board (odczyt 124 pkt.; prognoza 132 pkt.).

Pomimo słabszego odczytu byki parły dalej na północ. W kolejnych godzinach do głosu doszła podaż i byki musiały oddać część wcześniejszych zdobyczy. W bardzo dobrej kondycji nadal jest ropa, która od grudnia podąża praktycznie bez większych korekt w górę. Ostatecznie S&P500 zamknął się na poziomie 2818,46 pkt., zyskując tym samym +0,72%, podobnie jak Nasdaq +0,71%, natomiast relatywnie słabszą sesję zaliczył DJIA +0,55%. We wtorek wyróżniły się przede wszystkim sektory energetyczno-wydobywczy, dóbr podstawowych oraz finansowy. Z drugiej strony słabo wyglądały sektory nowoczesnych metod komunikacji. W środę warto zwrócić uwagę na wnioski o kredyt hipoteczny MBA, bilans handlu zagranicznego oraz saldo rachunku bieżącego. (Tomasz Kania, CFA)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »