Reklama

​Strach przed paraliżem globalnej gospodarki

Rynki finansowe są w fazie zdecydowanego odwrotu od ryzyka w obawie o dalsze rozprzestrzenianie się koronawirusa, z którym walka wiąże się ze zdecydowanym wyhamowaniem aktywności gospodarczej. Obawa przed spadkiem popytu prowadzi na coraz niższe poziomy notowania ropy, która w przypadku odmiany WTI spada dziś poniżej 48 USD za baryłkę. Są to najniższe poziomy od początku 2019 roku.

Wraz z tym jak pojawiają się informacje o zachorowaniach w kolejnych krajach trwająca wyprzedaż akcji się nasila. Rynek pozostaje najbardziej wrażliwy na przypadki zachorowań w USA oraz Europie. Główne indeksy od szczytu odnotowanego w pierwszej połowie miesiąca straciły już blisko 10%. W sytuacji gdyby następne kraje zaczęły zachęcać mieszkańców do pozostawania w domach i ograniczyły transport lotniczy kolejna fala wzrostu awersji do ryzyka może być nieunikniona. Gdyby dotknęło to gospodarkę amerykańską nie można wykluczać spadków indeksów o kolejne 10%. W gronie G10 dolar znajduje się w odwrocie wraz z innymi wysoko oprocentowanymi walutami, gdyż rynek coraz mocniej spodziewa się, że Fed będzie musiał odpowiedzieć na spowolnienie koniunktury gospodarczej obniżając stopy procentowe. Kurs EUR/USD wychodzi powyżej 1.09, a notowania USDJPY naruszają wsparcie powyżej 110. Dzięki przecenie USD dolar australijski odbija od 11-letnich minimów na 0.65.

Reklama

Dziś w kalendarium makroekonomicznym znajdziemy drugi szacunek wzrostu gospodarczego w USA oraz wstępne dane dotyczące zamówień w USA, niemniej jednak w sytuacji gdy rynek żyje obawami dotyczącymi perspektyw gospodarczych w środowisku walki z koronawirusem wskaźniki makroekonomiczne powinny pozostawać w cieniu, a kluczowe dla sytuacji rynkowej będą doniesienia dotyczące rozprzestrzeniania się zagrożenia. Jeśli kolejne kraje będą podejmowały działania zapobiegawcze, presja na ryzykowne aktywa będzie się jeszcze utrzymywać.

Obawa przed spadkiem popytu prowadzi na coraz niższe poziomy notowania ropy, która w przypadku odmiany WTI spada dziś poniżej 48 USD za baryłkę. Są to najniższe poziomy od początku 2019 roku. W sytuacji utrzymującej się dużej nadpodaży na globalnym rynku ropy niewiele też powinny zmienić decyzje producentów ropy ograniczający wydobycie. Wcześniejsze propozycje wprowadzenia dodatkowych obostrzeń w kwocie 600 tys. baryłek dziennie wiele nie zmieni gdy nad rynkiem wisi ryzyko globalnej pandemii. W takim scenariuszu notowania mogą zmierzać w kierunku dołków z 2018 roku, kiedy na rynku górę wzięły obawy związane z eskalacją wojny handlowej. Złoto jak na skalę awersji do ryzyka pozostaje relatywnie stabilne poniżej 1650 USD za uncję. Ryzyka pozostają jednak cały czas skierowane w górę, co dodatkowo napędzają oczekiwania na poluzowanie polityki monetarnej.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »