Reklama

Surowce: Czekają na podwyżkę stóp przez Fed

Rynek surowców znajduje się pod ostrą presją dolara. Jednym z powodów tej sytuacji są próby odgadnięcia, jakie są perspektywy dla gospodarki USA oraz kiedy Rezerwa Federalna (Fed) rozpocznie podwyżki stóp procentowych.

W drugim kwartale 2015, rynki surowców ustabilizowały się po zawirowaniach na początku roku, zwłaszcza na rynku surowców energetycznych. Po znalezieniu wsparcia i silnych wzrostach, globalne ceny ropy naftowej znalazły się w ograniczonym zakresie, co pozwoliło OPEC zwiększyć produkcję surowca, choć nie na tyle, aby przeważyć nad spowolnieniem produkcji w USA.

Już nie tak szlachetne ...

W ostatnich miesiącach, notowania metali szlachetnych, zwłaszcza złota, znajdowały się w ograniczonym zakresie, lawirując raz po raz między szczytami a dołkami. Jednym z powodów tej sytuacji były próby odgadnięcia, jakie są perspektywy dla gospodarki USA oraz kiedy Rezerwa Federalna (Fed) USA może rozpocząć swój cykl podwyżek stóp procentowych.

Reklama

Dodatkowo, na rynku utrzymywała się niepewność wokół Grecji, a ostatnio, zwiększyła się zmienność na bazowych rynkach obligacji, które muszą się zmagać ze zmniejszoną płynnością. Należy także wspomnieć o kursie dolara, który jest odwrotnie skorelowany z notowaniami surowców.

Osłabienie dolara w kwietniu i maju, po zwyżkach kursu trwających niemal rok, było istotnym czynnikiem, który spowodował zwyżki notowań surowców w tym okresie.

Przyszłe ruchy kursu amerykańskiej waluty pozostaną istotnym czynnikiem wpływającym na notowania surowców. Po nieco rozczarowującym pierwszym kwartale, ostatnie dane napływające z USA wskazują na poprawę, co zaostrzyło oczekiwania wobec pierwszej od 2006 podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną (Fed).

Spodziewamy się, że w trzecim kwartale, Prezes Fed Jannet Yellen rozpocznie ograniczanie płynności. W najbliższym czasie, właśnie to wydarzenie będzie najważniejsze dla rynków surowców, z uwagi na jego wpływ na dolara.

Zwiększenie produkcji przez OPEC

Producenci ropy naftowej kontynuują walkę o swój udział na rynku, a pod koniec drugiego kwartału, OPEC wysunął się na prowadzenie. Organizacja zwiększyła produkcję o ponad 1 milion baryłek dziennie w pierwszej połowie roku, ignorując tym samym ustalony wcześniej cel produkcyjny na poziomie 30 milionów baryłek dziennie.

Z kolei, w USA, produkcja ropy z łupków zaczęła spadać. EIA prognozuje, że w lipcu, podaż w największych amerykańskich regionach produkujących ropę z łupków znajdzie się na najniższych poziomach od stycznia oraz, że trend ten będzie kontynuowany w 2016 - według prognoz, produkcja może spaść wtedy po raz pierwszy od ośmiu lat.

Wrażliwość cen ropy

Sukces OPEC w zwiększaniu produkcji i wywieraniu presji na producentach z USA podwyższył zarazem wrażliwość cen ropy naftowej. Kilku największych producentów z USA podało, że deflacja kosztowa w amerykańskim sektorze energii spowodowała, że obniżyły się ceny rentowności. Ceny ropy WTI na poziomie $65/ baryłkę lub wyższym mogłyby skutkować setkami wywierconych odwiertów naftowych, które nie zostałyby jednak zakończone, co z kolei zmieniłoby prognozy dotyczące wzrostu produkcji w USA.

OPEC spodziewa się, że w najbliższych miesiącach, produkcja w USA będzie nadal spowalniać, a dalszy wzrost globalnego popytu w końcu spowoduje zwyżkę cen, ponieważ zagrożenie zbyt dużą podażą osłabnie, nawet mimo potencjalnego wzrostu produkcji w USA w dalszej perspektywie. Należy spodziewać się dalszej wyboistej drogi dla notowań ropy naftowej.

Z uwagi na ryzyko zwiększonej podaży, wywołanej spodziewanym osłabieniem się popytu ze strony rafinerii do końca obecnego kwartału, prawdopodobieństwo zwyżek cen ropy jest niskie. Dlatego też, w krótkim okresie, należy spodziewać się raczej zniżek notowań surowca. W tym kwartale, spodziewamy się, że notowania Brent pozostaną w zakresie $55-70/baryłkę, a WTI w zakresie $50-65/ baryłkę. Ryzyko zniżek będzie największe pod koniec tego okresu.

Jedna podwyżka i koniec?

Od kilku lat, inwestorzy na rynku złota zastanawiali się, kiedy Rezerwa Federalna (Fed) mogłaby po raz pierwszy podwyższyć stopy procentowe. Oprócz skoku cen z powodu nieoczekiwanej decyzji Swiss National Bank (SNB) w styczniu oraz okresu ograniczania długich pozycji w surowcu, notowania złota pozostawały w tym roku w relatywnie wąskim zakresie wokół $1.200/uncję.

Z uwagi na poprawiające się dane o zatrudnieniu i z rynku mieszkaniowego w USA, spodziewamy się, że w trzecim kwartale 2015, Federal Open Market Committee (FOMC) w końcu rozwieje wszelkie wątpliwości i rozpocznie proces normalizacji stóp procentowych. Analitycy, w tym nas zespół, różnią się jednak co do tego, co nastąpi po podwyżce stóp przez Fed. Czy będzie to pierwsza podwyżka w serii, czy może jedna taka decyzja i koniec?

Wejście w złoto

Po pierwszym, pozytywnym, kwartale dla globalnych rynków akcji, drugi kwartał okazał się znacznie trudniejszy. Jednocześnie, zanotowano zwiększoną zmienność na bezpiecznych zazwyczaj rynkach obligacji skarbowych, które osiągnęły poziomy zarezerwowane normalnie dla bardziej ryzykownych aktywów.

Naszym zdaniem, prawdopodobieństwo pierwszej podwyżki stóp procentowych w USA jest dobrą okazją do kupna złota, ponieważ usuwa ono jeden z niepewnych czynników, które w ostatnich latach skłaniały inwestorów do zainteresowania się alternatywnymi inwestycjami do tego kruszcu. Pojawiające się sygnały wskazujące na przyspieszającą inflację wraz z niepewnością co do tego, w którym kierunku podążą akcje i bazowe obligacje (kolejne aktywo postrzegane jako bezpieczne) mogą także skłonić inwestorów do pomyślenia o złocie.

Dwiema wielkimi niewiadomymi jest kierunek, w którym podąży dolar oraz kiedy (a nie czy) pęknie bańka na chińskim rynku akcji. Wznowienie umocnienia dolara byłoby negatywne dla notowań złota, a korekta w Chinach - pozytywna. Prognozujemy, że notowania złota pozostaną w trendzie bocznym, aż do pojawienia się jednego z powyższych czynników. Niewykluczona jest próba zniżki notowań.

Jednak, naszym zdaniem, dołek jest ograniczony poziomem $1.090/uncję, dlatego też, próba pokonania dołka z listopada 2014, na poziomie $1.032/uncję, byłaby dobrą okazją do zakupów. Utrzymujemy nasz pogląd, że notowania złota zakończą rok na poziomie $1.275/uncję, nieco powyżej obecnego konsensusu.

Ole Hansen, Saxo Bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »