Reklama

Symboliczna korekta na zagranicznych giełdach

Drugorzędne dane makroekonomiczne i wyczekiwanie na raporty kwartalne pierwszych dużych spółek z Wall Street sprawiły, że wtorkowa sesja na zagranicznych giełdach upłynęła bez większych emocji.

Na naszym rynku WIG20 rozpoczął dzień od spadku, ale zaraz po otwarciu notowań i przetestowaniu okolic poziomu 2600 pkt, indeks ruszył w górę. Ok. godziny 16.00 czasu warszawskiego WIG20 poruszał się na wysokości wczorajszego zamknięcia, co dawało mu jedną z czołowych pozycji wśród światowych indeksów akcji.

Indeksy z Paryża i Pragi w tym samym czasie spadały o więcej niż 1 proc., w Londynie i Nowym Jorku realizacja zysków była nieco łagodniejsza (ok. 0,5 proc.). W ciągu kilkunastu najbliższych dni prawdopodobnie coraz więcej inwestorów będzie przyjmowało wyczekującą pozycję - przed nami nie tylko listopadowa decyzja Fed, która według wielu ekonomistów może przynieść kolejną turę łagodzenia polityki pieniężnej, ale również wybory w USA, od których zależeć będą losy ważnych gospodarczych ustaw (w "zamrażarce" leży m.in. projekt podniesienia ceł na wiele kategorii towarów importowanych z Chin).

Reklama

Na rynku walutowym dolar kontynuował rozpoczętą wczoraj defensywę względem euro i tym samym pomagał przekonać większość inwestorów handlujących surowcowymi kontraktami do realizacji zysków. Kurs pary euro/dolar, który w poniedziałek rano atakował poziom 1,40 USD, dzisiaj znalazł się nawet poniżej 1,375 USD, ale po otwarciu giełd za oceanem więcej do powiedzenia mieli ponownie inwestorzy przenoszący kapitał z USA do strefy euro. Miedź i ropa nieznacznie potaniały we wtorek, lecz w dalszym ciągu pozostają na tyle blisko lokalnych szczytów, że ustalenie tegorocznych rekordów może być kwestią dwóch lub trzech udanych sesji.

Pomimo wtorkowych spadków na rynkach akcji ogólny sentyment wydaje się zbyt pozytywny, aby zdecydowanie ogłaszać odwrócenie trendu czy głęboką korektę. Do momentu upublicznienia raportów najważniejszych spółek z Wall Street i ustalenia konsensusu w sprawie zysków firm na najbliższy kwartał, główne indeksy mogą znaleźć się pod presją sprzedających, ale patrząc na reakcję inwestorów na główne czynniki ryzyka nie warto na obecnym etapie gwałtownie wycofywać się z rosnących rynków.

Pozytywnym bodźcem dla inwestorów z Europy mogła być udana emisja półrocznych bonów skarbowych przez Grecję, ponieważ zarówno popyt, z którym spotkała się oferta, jak i cena papierów były wyższe niż podczas poprzedniej emisji, natomiast kilka godzin wcześniej wiadomość o zaostrzeniu przez chińskiego regulatora rynku wymogów kapitałowych wobec największych banków nie przeszkodziła w ustaleniu pięciomiesięcznych rekordów cen akcji.

Łukasz Wróbel

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: wall | korekta | WIG20

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »