Reklama

Symboliczny zakres wahań cenowych

Od początku poniedziałkowych notowań rozwijał się ruch boczny, z dość niewielkim zakresem zmienności. Miało to oczywiście takie implikacje, iż generowane mikro ruchy cenowe nie wpływały w żadnym stopniu na zmianę wizerunku technicznego wykresu.

Można zatem stwierdzić, że mieliśmy do czynienia z kształtującym się trendem bocznym, ograniczonym przez dwie, respektowane strefy cenowe Fibonacciego: 2237-2240 pkt (opór) i 2150-2157 pkt (wsparcie). Tak jak sugerowałem przed momentem, w ostatnim okresie zarówno węzły: popytowy i podażowy odegrały nieprzypadkową rolę. Warto również przypomnieć, że niezależnie od kierunku kolejnej podfali, wykres będzie można już niedługo analizować w kontekście formacji ABCD (ewentualne przełamanie oporu; mniej prawdopodobny wariant) bądź XABCD (negacja minimum z 19 października).

Reklama

To ważna okoliczność, mogąca zwiększyć prawdopodobieństwo szczegółowego określenia klastra Fibonacciego, w rejonie którego ukształtuje się być może istotny punkt zwrotny. Wczoraj jednak dominowały raczej symboliczne oscylacje cenowe, z relatywnie niskim wolumenem obrotu generowanym na rynku kasowym. Podsumowując, z punktu widzenia techniki kluczową kwestią pozostaje obecnie to, że popyt ma coraz większe problemy z wykreowaniem ruchu powrotnego ponad zakres istotnej bariery podażowej: 2237-2240 pkt, wraz z przebiegającą tutaj linią szyi klasycznego układu RGR. Dopiero spełnienie sformułowanego w ten sposób warunku umożliwiłoby (w sensie technicznym) inicjowanie dalszych, być może cechujących się jeszcze większą determinacją działań odwetowych. W tej sytuacji, o czym wspominałem już przed momentem, wykres moglibyśmy również analizować pod kątem bardzo charakterystycznej formacji ABCD. Jej ewentualna negacja (jest to na razie wariant alternatywny) stałaby się tutaj czynnikiem uwiarygadniającym całą próbę przejęcia inicjatywy przez obóz byków w ujęciu średnioterminowym. Póki co popyt nie był wczoraj w stanie sforsować lokalnego oporu: 2210-2214 pkt, wyznaczonego w oparciu o ostatni mini ruch spadkowy. Nie jest to z pewnością jakaś transparentna i licząca się strefa fibo, a jednak kupujący nie poradzili sobie z jej trwałym pokonaniem (uwzględniając tutaj cenę zamknięcia). Dzisiaj z kolei mamy do czynienia z wyraźnym pogorszeniem się nastrojów na rynkach bazowych, tak więc w porannej fazie notowań będą nas głównie interesowały zapory popytowe (czyli wsparcia techniczne). Jak wiadomo bazowym węzłem pozostaje tutaj zakres: 2150-2157 pkt skonstruowany w oparciu o projekcje układu ABCD (Komentarz stanowi fragment opracowania "Analiza Futures - Przed Otwarciem", Paweł Danielewicz, Makler Papierów Wartościowych)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »