Reklama

The "Tariff Man" is back ...

Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom widoczne jest obecnie w handlowej polityce coraz mocniejsze "ściągnięcie cugli". W dniu wczorajszym amerykańska administracja poinformowała bowiem o przywróceniu ceł na import stali i aluminium z Brazylii i Argentyny.

Powodem tego ma być w ocenie strony amerykańskiej sztuczna dewaluacja walut obu krajów w celu uzyskania konkurencyjnej przewagi. To jak się okazało było tylko preludium swoistej rejterady Donalda Trumpa. Równocześnie poinformowano bowiem także o nałożeniu przez stronę amerykańską ceł na import z Francji o wartości 2,4 mld EUR rocznie, co ma być odpowiedzią na wprowadzenie przez drugą europejską gospodarkę podatku cyfrowego.

Co więcej, w celnej kolejce czekają najprawdopodobniej również Włochy i Austria, które wcześniej informowały o planach wprowadzenia analogicznego podatku. Jako "finał" tejże krótkiej rejterady Donald Trump obwieścił we wtorek, że być może trzeba będzie poczekać z zawarciem umowy handlowej z Chinami do czasu wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2020 r.

Reklama

Te rynkowo gorzkie zapowiedzi szybko pogrążyły sentyment na większości światowych parkietów. Nie inaczej było również i przy Książęcej. Indeks szerokiego rynku WIG stracił w dniu dzisiejszym -1,2%, a indeks największych spółek WIG20 obniżył swą wartość o -1,5%. Obroty w dniu dzisiejszym były kolejny raz całkiem spore i na szerokim rynku wyniosły one ponad 800 mln PLN, a wśród spółek z indeksu WIG20 zbliżyły się one do poziomu 720 mln PLN. Presji globalnej podaży uległ tym razem niestety również segment małych i średnich spółek. Indeks średnich spółek mWIG40 spadł o -0,3%, a indeks małych spółek sWIG80 stracił na wartości nieco ponad -0,2%.

Wśród spółek z indeksu WIG20 wtorkowymi liderami wzrostu okazały się być spółki z sektora energetycznego. Wzrost wyceny PGE (+2,4%) oraz Tauronu (+2%), to zapewne konsekwencja wypowiedzi Minister Rozwoju, która zasugerowała na przyszły rok brak rządowych planów co do wprowadzenia ustawy o cenach energii oraz podwyższenie cen prądu dla odbiorców detalicznych o skromne, ale zawsze 5-7%. Na przeciwnym biegunie znalazły się we wtorek z kolei Cyfrowy Polsat (-4,2%) oraz JSW (-4,1%). Na szerokim rynku natomiast powodów do zadowolenia nie mieli w szczególności akcjonariusze Pozbudu (-11%). To zapewne konsekwencja informacji o prognozowanych stratach na kontrakcie na budowę sieci telekomunikacyjnej dla PKP PLK opublikowanej przez Herkulesa, który to jest partnerem Pozbudu w tymże kontrakcie. Z kolei po "przeciwnej stronie mocy", kolejny dzień z rzędu znaleźli się akcjonariusze PlayWaya (+5,4%), co jest konsekwencją publikacji bardzo dobrych wyników finansowych po III-cim kwartale przez spółkę.

Piotr Tukendorf, CFA

Portfolio Manager

Doradca Inwestycyjny

Biuro Doradztwa Inwestycyjnego i e-Biznesu

Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »