Reklama

To nie koniec spadków na ropie?

Ropa ma za sobą kilka udanych tygodni. Po dramatycznej przecenie z drugiej połowy 2014 r. i początku obecnego roku ceny tego surowca w trzy miesiące odbiły o ponad 40 proc. Czarne złoto ma za sobą dobrą passę, ale ostatnio wzrosty wyhamowały. Na horyzoncie widać co najmniej kilka czynników, które mogą doprowadzić do kontynuacji trendu spadkowego.

Po pierwsze nadal znajdujemy się w fundamentalnej nierównowadze na tym rynku, czyli podaż wciąż jest zbyt duża w stosunku do popytu. Spadek cen ropy doprowadził do zamknięcia wielu odwiertów i wstrzymania dużej liczby inwestycji - przede wszystkim tych o najwyższym koszcie krańcowym wydobycia ropy.

Reklama

To ograniczy nieco wzrost podaży tego surowca w najbliższych latach, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Jest to sukces Arabii Saudyjskiej, która pragnąc utrzymać swoją mocną pozycję na rynku surowcowym, była głównym przeciwnikiem ograniczenia wydobycia przez kraje OPEC. Długoterminowo potencjał wzrostowy podaży na rynku został zatem ograniczony, ale z drugiej strony w krótkim terminie Arabia Saudyjska zwiększyła wydobycie i eksport surowca.

Wojna z amerykańską konkurencją trwa w najlepsze i na razie to kraje arabskie są na prowadzeniu. Wracając do równowagi rynku, trudno liczyć na znaczące odbicie popytu. Sytuacja gospodarki chińskiej nadal pozostaje niepewna, Stany Zjednoczone złapały zadyszkę, zaś Europie trudno będzie w szybkim tempie zwiększyć swoją konsumpcję.

Drugim istotnym czynnikiem w kontekście cen ropy jest możliwość zniesienia sankcji państw zachodnich na Iran. Kwestia ostatecznego porozumienia przeciąga się, ale umowa powinna zostać sfinalizowana jeszcze w tym roku.

Władze Iranu zapowiadają, że w przeciągu 3 miesięcy od porozumienia eksport Iranu powinien wrócić do poziomu około 2,5 miliona baryłek dziennie. To może oznaczać kilkudolarowy spadek cen ropy na światowych rynkach. Pozostając w regionie, warto wspomnieć również o niestabilnej sytuacji w Jemenie. O ile Jemen nie jest czołowym eksporterem, o tyle jest bliskim sąsiadem głównych graczy na rynku ropy.

Na koniec trzeba spojrzeć również na rynek walutowy, który ostatnio był dla ropy łaskawy. Naturalnie osłabienie dolara amerykańskiego sprzyjało wzrostowi cen surowca kwotowanego w tej walucie. Jednak w dłuższej perspektywie dolar powinien powrócić do łask inwestorów, ponieważ Stany Zjednoczone i tak pozostają pierwszym kandydatem do podwyżek stóp procentowych wśród krajów rozwiniętych. Odbicie kursu amerykańskiej waluty to kolejna szansa na kilkuprocentowe spadki cen ropy.

Podsumowując, perspektywa długoterminowa dla ropy nie zmieniła się w sposób diametralny od początku roku. Nadal więcej czynników przemawia za spadkami cen czarnego złota, choć oczywiście trzeba zauważyć ograniczenie wydobycia w Ameryce Północnej. Obecne poziomy mogą okazać się w dłuższej perspektywie lokalnym szczytem, a powrót w okolice tegorocznych minimów byłby w dużej mierze uzasadniony.

Mateusz Adamkiewicz

HFT Brokers Dom Maklerski S.A.

Aktualności z rynku surowców

Złoto

Złoto nadal pozostaje w granicach przedziału, a ostatnia próba przełamania oporu w obszarze pomiędzy poziomami 1 225 i 1 235 jak dotąd nie zakończyła się sukcesem. Ostatni rajd cen akcji, obligacji i USD nie wywołał jeszcze większej fali sprzedaży, co wskazywałoby na umocnienie. Fundusze hedgingowe i zarządzający środkami pieniężnymi nie dostrzegli ostatniego ruchu w górę i w ubiegły wtorek długie pozycje w kontraktach terminowych netto były na najniższym poziomie od 16 miesięcy. Tego rodzaju lekkie pozycjonowanie przyciągnęło nowych kupujących, jednak ich liczba nie pozwala jeszcze na pokonanie oporu.

Uwaga rynku wydaje się powoli zwracać od deflacji w kierunku możliwej inflacji, co w połączeniu z rekordowo niskimi rentownościami podstawowych obligacji będzie w dalszym ciągu wspierać cenę złota. Jednak w najbliższym czasie niepewność związana z pytaniem, czy i kiedy Stany Zjednoczone po raz pierwszy obniżą stopy procentowe, spowoduje, że apetyt inwestycyjny pozostanie umiarkowany, a cena złota przez pewien czas utrzyma się w okolicy 1 200, by wzrosnąć dopiero pod koniec roku.

Ropa

Rajd na rynku ropy najprawdopodobniej osiągnął już wartość szczytową. Był wynikiem spektakularnego wzrostu popytu inwestorów na ropę, wyrażanego zarówno w postaci ETF, jak i kontraktów terminowych. Produkcja i stan rezerw w Stanach Zjednoczonych najprawdopodobniej zostaną obniżone w nadchodzących miesiącach, jednak stały wzrost produkcji w głównych państwach członkowskich OPEC, takich jak Arabia Saudyjska czy Irak, gwarantuje, że globalna nadpodaż nie zostanie szybko zredukowana.

W perspektywie krótkoterminowej (w ciągu najbliższych 3-6 miesięcy) przewiduję podwyższone ryzyko korekty o 10 dolarów w związku z faktem, iż fundamenty nie wsparły rajdu. Amerykańscy producenci ropy z łupków, których koszty produkcji gwałtownie spadły po tym, jak w branży wystąpił nadmiar pracowników i sprzętu, przygotowują się do wznowienia produkcji, gdy cena ropy WTI zbliży się do 65 dolarów (obecnie: 59 dolarów).

Perspektywy długoterminowe w znacznej mierze zależą od poziomu wzrostu gospodarczego i popytu. Wydaje się, że gwałtowna wyprzedaż ropy od sierpnia ubiegłego roku zwiększyła popyt jedynie w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy główne gospodarki wschodzące dotychczas nie odnotowały istotnej poprawy. Rafinerie już od kilku miesięcy utrzymują bardzo korzystne marże, dzięki czemu popyt na ropę jest nadal duży, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli jednak popyt na produkty nie wzrośnie, jedynym naszym sukcesem będzie przesunięcie ropy z jednego zbiornika (surowiec) do drugiego (benzyna).

Pod koniec roku cena ropy WTI powinna ponownie wynieść 65 USD, jednak biorąc pod uwagę możliwości amerykańskich producentów ropy z łupków w zakresie cięcia kosztów, wszelki wzrost powyżej tego poziomu będzie jedynie chwilowy, ponieważ produkcja ropy z łupków będzie się rozwijać, o ile nie nastąpią nieprzewidywalne wydarzenia geopolityczne.

Ole Hansen, Saxo Bank

Dowiedz się więcej na temat: rynek ropy w Polsce | Iran | ropa naftowa | paliwa | OPEC | ceny paliw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »