Reklama

Totalna wyprzedaż przy Książęcej, WIG20 poniżej 1800 pkt.

Fatalne nastroje panowały w środę na warszawskim parkiecie. Nasza giełda nie wyróżniała się pod tym względem na tle parkietów w Europie Zachodniej, gdzie również dominowali sprzedający. Indeksy przy Wall Street także podzielają europejski pesymizm, co widać po spadkach w pierwszej fazie sesji.

Po dużych przecenach we wtorek, w środę od początku notowań niedźwiedzie kontynuowały swoją ofensywę. W ciągu pierwszych kilkunastu minut indeks 20 największych spółek spadł poniżej psychologicznego poziomu 1800 punktów, gdzie pozostał do końca sesji. Spadki się pogłębiały, a ostateczna strata WIG-u20 wobec wczorajszego zamknięcia wyniosła 2,70 proc.

Przeceny na naszym rynku nie powstrzymał nawet opublikowany dziś wskaźnik PMI, który pokazuje, że polski sektor wytwórczy jest w dobrej formie. Indeks PMI dla przemysłu wyniósł bowiem w maju 52,1 pkt., tylko nieznacznie poniżej oczekiwań analityków.

Reklama

W gronie tych blue chipów, które ciągnęły WIG20 w dół były spółki z branży energetycznej. Sporo, bo ponad 7 proc. traciła Enea, której cena za akcję spadła do poziomu 9 zł 30 gr. Przeceny nie ominęły także naszego miedziowego potentata. Cena walorów KGHM po raz pierwszy od połowy lutego spadła poniżej 60 złotych - to pochodna między innymi deprecjacji cen czerwonego metalu.

Miedź traciła po publikacji chińskiego PMI dla sektora przemysłowego. Majowy odczyt na poziomie 49,2 pkt. jest słabszy zarówno od kwietniowego, jak i od oczekiwań analityków. Warto przypomnieć, że odczyt poniżej 50 pkt. świadczy o spowolnieniu w sektorze. Ta wiadomość niewątpliwie zaszkodziła notowaniom KGHM, którego akcje traciły w środę aż 4,39 proc.

Jutro Europejski Bank Centralny podejmie decyzję odnośnie poziomu stóp procentowych w Eurolandzie. Przewiduje się, że bankierzy centralni nie zdecydują się na zmiany w polityce monetarnej strefy euro. W piątek istotne dla światowych rynków dane pojawią się dopiero po południu - światło dzienne ujrzą dane z amerykańskiego rynku pracy. Analitycy prognozują, że w maju tamtejszy sektor pozarolniczy wytworzył 170 tysięcy nowych miejsc pracy. Dane te będą mieć istotny wpływ na czerwcową decyzję Rezerwy Federalnej dotyczącą stóp procentowych.

Paweł Grubiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »