Reklama

Trump po raz kolejny doprowadza do większej zmienności

Sesja na rynku akcji w środę rozpoczęła się od spadków. Od początku dnia to sprzedający mieli przewagę. Inwestorom udzielały się negatywne nastroje z wtorku, kiedyś prezydent USA podczas wystąpienia na szczycie ONZ nie przekazał żadnych pozytywnych informacji w sprawie negocjacji z Chinami odnośnie umowy handlowej.

Dodatkowo wczoraj Nancy Pelosi - spiker Izby Reprezentantów ogłosiła wszczęcie formalnego dochodzenia ws. impeachmentu Trumpa, co popsuło nastroje na rynku akcji. Sprawa ciągnie się dalej, dziś w godzinach popołudniowych potwierdziły się informacje o tym, że prezydent USA naciskał na rozpoczęcie śledztwa w sprawie kandydata Demokratów na stanowisko prezydenta USA podczas rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim - prezydentem Ukrainy.

Administracja Donalda Trumpa opublikowała zapis rozmowy, której treść jest podstawą do rozpoczęcia procedury impeachmentu. Po tych doniesieniach mogliśmy obserwować chwilową reakcję spadkową na indeksach w USA, niemniej przed godziną 17:00 Donald Trump powiedział, że porozumienie z Chinami jest coraz bliżej, co odwróciło sentyment na wzrostowy.

Reklama

Pomimo braku konkretów, informacja wywołuje pozytywne nastroje na indeksach giełdowych. Potwierdza to więc tezę, że obecnie rynki patrzą głównie na sytuację geopolityczną. Aby rynek ruszył w górę wystarczył komentarz prezydenta USA. Co ciekawe Trump wczoraj mówił, że nie jest zadowolony z tego co robią Chiny i podkreślał, że nie zamierza podpisywać porozumienia, które byłoby niekorzystne dla USA. Jednak Donald Trump jest znany z tego, że często zmienia zdanie, dlatego kolejny zwrot w sprawie jego nastawienia do Chin nie powinien dziwić, pytanie tylko kiedy rynki staną się obojętne na kolejne doniesienia w sprawie umowy pomiędzy dwoma światowymi mocarstwami.

We wtorek ostatecznie indeksy w Europie zamykają się pod kreską. Niemiecki indeks DAX zakończył dzień wynikiem -0,6 proc., a francuski CAC zamknął się na -0,8 proc. Z perspektywy analizy wykresu kontrakt na indeks DAX dotarł do kluczowego wsparcia przy 12125 pkt, gdzie wypada dzisiejsze minimum. Jeśli poziom będzie broniony, istnieje szansa na korektę ostatnich spadków. Z kolei patrząc na GPW, również przeważali dziś sprzedający. Pod koniec sesji mogliśmy obserwować odbicie, niemniej i tak indeksy zakończyły dzień na wyraźnym minusie. WIG20 zakończył wynikiem -0,72 proc., najgorzej radziła sobie spółka PGE, która zamknęła dzień na -5,5 proc. Jeśli chodzi o sesję w USA, to pomimo odbicia po komentarzach Trumpa odnośnie umowy handlowej, wzrosty są niewielkie. Najlepiej radzi sobie Dow Jones, który zyskuje 0,5 proc., z kolei indeksy S&P500 i Nasdaq rosną odpowiednio 0,2 proc. i 0,18 proc.

Łukasz Stefanik

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »