Reklama

Trzecia wzrostowa sesja z rzędu

Od początku tygodnia popyt wykazuje się zdecydowanie większą aktywnością, co z punktu widzenia techniki znalazło już swoje odzwierciedlenie w postaci przełamania licznych, lokalnych zapór podażowych (za każdym razem mieliśmy do czynienia z dość wiarygodnymi wskazaniami).

Od początku tygodnia popyt wykazuje się zdecydowanie większą aktywnością, co z punktu widzenia techniki znalazło już swoje odzwierciedlenie w postaci przełamania licznych, lokalnych zapór podażowych (za każdym razem mieliśmy do czynienia z dość wiarygodnymi wskazaniami).

W wyniku tak ofensywnej postawy byków seria czerwcowa dotarła we wtorek do przetestowanego już kilka tygodni temu obszaru cenowego: 2377-2381 pkt. Węzeł i tym razem okazał się dość skuteczną zaporą cenową, choć doszło do jego naruszenia.

Wczoraj jednak dobra passa nadal trwała w obozie popytowym. Warto przypomnieć, że otwarcie wypadło z luką hossy i to z czym popyt miał trudności na przestrzeni ostatniego okresu, udało się tak naprawdę zrealizować w jednym ruchu. Już w pierwszych minutach sesji wydarzenia przeniosły się bowiem w okolicę następnego zgrupowania zniesień: 2399-2403 pkt, tak więc poranek przyniósł nam kolejny, charakterystyczny sygnał techniczny (przełamanie strefy: 2377-2381 pkt).

Reklama

Generalnie transakcje były zawierane głównie w rejonie: 2399-2403 pkt. Rynek przez wiele godzin konsolidował się tutaj, co

z pewnością nie uprawniało do wyrażania opinii o pojawiających się oznakach przesilenia rynkowego. W opracowaniach sugerowałem,

że dopiero ewentualne przełamanie najbliższego, liczącego się w tej chwili wsparcia fibo: 2377-2381 pkt świadczyłoby o stopniowym nasilaniu się tendencji korekcyjnych. Niemniej jednak wydarzenia rozgrywały się w dość istotnym (z punktu widzenia techniki) rejonie cenowym, wyznaczonym między innymi na bazie projekcji układu ABCD.

W samej końcówce notowań doszło jednak do wybicia, tak więc zakres cenowy: 2399-2403 pkt jedynie na moment (dokładnie kilka godzin) zdołał powstrzymać kupujących. Jego przełamanie stało się natomiast czynnikiem mobilizującym kupujących do inicjowania kolejnych działań (negacja układu ABCD). Efekt jest doskonale widoczny na załączonej grafice i wyraża się w postaci testu strefy fibo: 2414-2418 pkt, wytyczonej na bazie silnego zniesienia 88.6%. We wskazanym korytarzu cenowym ruch wzrostowy wytracił zatem swój impet.

Podsumowując, w trakcie wczorajszych notowań popyt nadal niepodzielnie dominował i tym samym kontrakty znalazły się w rejonie styczniowego maksimum. By jednak mogło dojść tutaj do bezpośredniego starcia, wcześniej trzeba pokonać węzeł: 2414-2418 pkt, gdzie bazowym elementem konstrukcyjnym jest zniesienie 88.6%. Wczoraj nie udało się osiągnąć tego celu, ale to nie umniejsza rangi zwycięstwa strony popytowej.

W obecnej sytuacji dopiero trwałe przełamanie wsparcia: 2377-2381 pkt wskazywałoby na możliwość rozwinięcia się korekty, co zmniejszyłoby prawdopodobieństwo trwałego pokonania styczniowego maksimum w najbliższym okresie. W tej chwili warto zatem obserwować wykres w odniesieniu do przetestowanego wczoraj oporu: 2414-2418 pkt i kluczowego wsparcia technicznego: 2377-2381 pkt (o intradayowych zaporach cenowych napiszę nieco więcej w pierwszym opracowaniu online).

Paweł Danielewicz

Analityk Techniczny, Makler

Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »