Reklama

Tymczasowe odreagowanie

Dolnad Trump kilka dni temu nakazał Departamentowi Handlu niezwłocznie wpisać wybrane, chińskie spółki technologiczne, w tym Huawei i ZTE, na listę restrykcyjną, wymagającą specjalnego pozwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej w USA (w tym na współpracę z amerykańskimi koncernami). Według najświeższych informacji, nie była to spontaniczna decyzja, gdyż administracja waszyngtońska zaplanowała powyższe restrykcje wiele miesięcy temu. Zostały one jednak tymczasowo zawieszone, ze względu na toczące się negocjacje handlowe.

Z końcem kwietnia okazało się, że rozmowy w sprawie umowy handlowej się załamują, dlatego też postanowiono "odmrozić" wspominane ograniczenia w prowadzeniu biznesu. Odcięcie Huawei od amerykańskich dostawców prawdopodobnie będzie oznaczać koniec tej spółki, jako jednego z liderów światowego rynku telekomunikacyjnego. Bez podzespołów do swoich urządzeń i bez systemu operacyjnego (Android) rola Huawei zostanie najpewniej zmarginalizowana na globalnym rynku. Ten krok Waszyngtonu był przemyślany, gdyż chiński gigant technologiczny jest perłą w koronie Państwa Środka i jest jedną z najbardziej innowacyjnych firm w Chinach.

Reklama

Powzięte przez USA działania wpłynęły jednak również negatywnie na tamtejszy rynek producentów półprzewodników, gdyż wspomniany sektor przecenił się w ciągu kilku dni o ponad 15%. To skłoniło prezydenta Trumpa do złagodzenia swojego stanowiska, więc postanowił on czasowo zawiesić wcześniejsze restrykcje (do 19 sierpnia), aby dać czas amerykańskim firmom na dostosowanie się do nowych warunków gospodarczych. Nowojorskie indeksy wykorzystały te informacje do odreagowania. Nasdaq Composite zyskał +1,08% (7785,72 pkt.), S&P500 umocnił się o +0,85% (2864,36 pkt.), zaś DJI podrożał o +0,77% (25877,33 pkt.). W ujęciu sektorowym jedynie segment dóbr pierwszej potrzeby zamknął się pod kreską, a pozostałe sektory również odrabiały wcześniejsze straty.

Odreagowanie może mieć jednak krótkoterminowy charakter, gdyż po zamknięciu sesji nowojorskiej pojawiły się kolejnej, istotne informacje w trwającej wojnie handlowej. Otóż administracja waszyngtońska zastanawia się nad wpisaniem kolejnych, pięciu chińskich firm technologicznych na listę restrykcyjną Departamentu Handlu. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, jednakże tym razem rozważania dotyczą firm pełniących nadzór policyjny i sprawujących cenzurę. Jeśli prezydent Trump zdecyduje się na objęcie wspomnianych podmiotów restrykcjami, to będzie to oznaczać ingerencję w sprawy wewnętrzne Chin, co otworzyłoby najpewniej kolejny front w trwającej wojnie handlowej.

Marcin Działek

analityk techniczny, doradca inwestycyjny

Biuro Doradztwa Inwestycyjnego i e-Biznesu Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »