Reklama

Upragnione odbicie na GPW

Wygląda na to, że rynki zdyskontowały już tzw. Brexit. Po czterech sesjach z rzędu na warszawską GPW zawitały wzrosty. Zielony kolor widać nie tylko przy Książęcej, ale także na pozostałych europejskich parkietach. To czy jutro będzie podobnie w głównej mierze zależeć będzie od dzisiejszej decyzji amerykańskich bankierów centralnych.

GUS potwierdził dziś słabe wyniki polskiego sektora bankowego w I kwartale. Wynik finansowy netto banków wyniósł 3,5 mld zł, co oznacza spadek o 15,7 proc. w skali roku. Suma bilansowa wzrosła natomiast rok do roku o 3,9 proc. i wyniosła 1 627,3 mld zł.

Reklama

Sektor wytwórczy za oceanem zawiódł w maju. Produkcja przemysłowa w USA spadła w ubiegłym miesiącu o 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym. Jest to wynik gorszy od oczekiwań rynku, a także od wyniku kwietniowego, kiedy to produkcja wzrosła o 0,6 proc. miesiąc do miesiąca.

WIG20 rósł dziś od początku notowań na parkiecie przy Książęcej. Przed godziną 11 spadł w okolice wczorajszego zamknięcia, by potem na stałe odbić się w okolice 1770 punktów. Indeks grupujący 20 największych spółek GPW rósł w trakcie całej dzisiejszej sesji o 0,58 proc. Szeroki WIG zyskiwał tymczasem 0,42 proc.

Z fali odbicia najbardziej skorzystały LPP i Lotos. Akcje odzieżowego potentata drożały o ok. 5 proc., z kolei wzrost kursu notowań Lotosu wyniósł nieco ponad 2 proc. Słabe nastroje panowały natomiast wśród akcjonariuszy BZ WBK. Kurs akcji banku spadał o 1,52 proc., co czyni go najsłabszym dziś blue chipem.

Wieczorem, poza decyzją dot. stóp procentowych, Fed poda również swoje prognozy makroekonomiczne oraz prognozy dotyczące dalszej ścieżki wzrostu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. W marcu bank podał, że przewiduje dwie podwyżki stóp procentowych w tym roku. Prognoza z grudnia ubiegłego roku sugerowała cztery podwyżki.

W czwartek, poza reakcją azjatyckich i europejskich rynków na dzisiejszą decyzję Rezerwy Federalnej, w centrum uwagi znajdą się inne banki centralne. W nocy czasu polskiego decyzję ws. stóp podejmie Bank of Japan, a w trakcie sesji w Europie do gry wkroczą Szwajcarski Bank Narodowy oraz Bank Anglii. Po południu GUS przedstawi majowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu. Za oceanem najważniejsze będą dane o inflacji, która zdaniem analityków nieco wzrosła ze względu na rosnące ceny paliw. Ostatni roboczy dzień tygodnia przyniesie kolejną porcję danych z polskiej gospodarki, które opublikuje GUS. Poznamy dane dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

Paweł Grubiak

Dowiedz się więcej na temat: giełdy | zielony kolor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »