Reklama

W Europie kontrakty spadają

W zachodniej Europie kontrakty na indeksy spadają przed otwarciem handlu. W Japonii Nikkei 225 zyskał za to 0,43 proc. - podają maklerzy.

W zachodniej Europie kontrakty na indeksy spadają przed otwarciem handlu. W Japonii Nikkei 225 zyskał za to 0,43 proc. - podają maklerzy.

W Europie kontrakty na Dow Jones Euro Stoxx 50 zniżkują o 0,194 proc. i wynoszą 3.090,00 pkt.

FTSE 100 futures spadają o 0,045 proc. CAC 40 futures zniżkują o 0,247 proc., a kontrakty na DAX spadają o 0,171 proc.

O 11.00 inwestorzy poznają dane o produkcji przemysłowej w strefie euro we wrześniu. Analitycy spodziewają się mdm wzrostu produkcji o 0,7 proc., ale rdr spadku o 0,2 proc.

O 13.00 inwestorzy poznają wskaźnik nowych wniosków o kredyt hipoteczny, podawany przez MBA, a o 16.00 będzie opublikowany raport o zapasach hurtowych w USA we wrześniu.

Reklama

W środę na giełdach w Europie może być aktywny handel akcjami spółki Enel SpA, bo w III kw. jej zysk spadł mocniej niż to oceniali analitycy.

Just Eat może być przedmiotem większych obrotów, bo inwestorzy zaoferowali sprzedaż pakietu akcji tej spółki.

Na rynkach nie słabnie tymczasem zainteresowanie sytuacją na Ukrainie, gdzie w ponad tydzień po nieuznawanych przez Kijów wyborach w samozwańczych tzw. republikach ludowych Donieckiej i Ługańskiej nadal trwają walki na wschodzie kraju.

Rzecznik ukraińskiego MSZ oświadczył we wtorek, że aktywne działania Rosji na wschodniej Ukrainie świadczą o kontynuacji rosyjskiej agresji na to państwo i że Moskwa faktycznie przygotowuje się do okupacji kolejnej części Ukrainy.

Z kolei Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) w Kijowie ostrzegła, że wzmocnione siły "rosyjskich najemników" w Donbasie coraz bliżej podchodzą do linii, za którą znajdują się ukraińskie wojska.

Tymczasem w środę Komisja Europejska ma przyjąć propozycję zmiany przepisów w sprawie zasobów własnych UE, aby umożliwić opóźnienie i rozłożenie na raty dodatkowych składek do budżetu unijnego, które uiścić mają Wielka Brytania i kilka innych krajów UE wskutek rewizji wysokości składek.

Według wyliczeń KE najwięcej do unijnej kasy - ponad 2 mld euro - ma dopłacić Wielka Brytania, co pod koniec października wywołało ostrą reakcję brytyjskiego premiera Davida Camerona.

Kraje UE zgodziły się pójść Londynowi na rękę i przełożyć termin wpłaty oraz rozłożyć tę kwotę na raty.

Na środę zaplanowano w Pekinie rozmowy prezydentów USA Baracka Obamy i Chin Xi Jinpinga. W Londynie zaś Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przedstawi raport na temat sytuacji energetycznej na świecie w 2014 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »