Reklama

W Europie spadki kontraktów

W zachodniej Europie spadki kontraktów na indeksy. Przed południem inwestorzy poznają dane o PKB strefy euro w I kw. - informują maklerzy.

W Europie kontrakty na Euro Stoxx 50 spadają o 0,490 proc., FTSE 100 - zniżkują o 0,206 proc., CAC 40 futures w dół o 0,247 proc., a na DAX - spadają o 0,334 proc.

O 11.00 w strefie euro zostanie podane wyliczenie PKB w I kw. Będą to wstępne dane. Analitycy spodziewają się kdk +0,4 proc., a rdr +1,0 proc.

We wtorek w brytyjskiej Izbie Gmin wczesnym popołudniem rozpocznie się pierwsza debata nad projektem ustawy o referendum, w którym obywatele Wielkiej Brytanii podejmą decyzję na temat pozostania ich kraju w UE bądź opuszczenia Wspólnoty. Referendum to ma zostać przeprowadzone do końca 2017 roku.

Reklama

Na rynkach utrzymują się obawy o przyszłość Grecji w strefie euro. W ubiegłym tygodniu premier Grecji Aleksis Cipras poinformował o odrzuceniu przez Ateny ostatnich propozycji reform zaproponowanych przez wierzycieli.

Jednocześnie też Grecja poinformowała, że przesuwa w czasie czerwcowe terminy uiszczenia zobowiązań wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego i połączy je w jeden, z terminem płatności 30 czerwca.

W odpowiedzi przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaapelował w trakcie weekendu do greckiego rządu o przedstawienie alternatywnych propozycji, które pozwoliłyby na powrót do negocjacji.

Junkcer podkreślił również, że Grecja ma coraz mniej czasu na osiągnięcie porozumienia i jest coraz bliżej niewypłacalności.

Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zaapelował w poniedziałek do ugrupowań politycznych o odpowiedzialność, niezbędną do utrzymania stabilności kraju. W niedzielnych wyborach rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) straciła większość parlamentarną.

W pierwszym komentarzu po wyborach dodał, że żadna partia nie otrzymała mandatu do samodzielnego rządzenia.

W niedzielnych wyborach islamistyczno-konserwatywna AKP otrzymała jedynie 40,7 proc. głosów i dostanie 258 mandatów. Po raz pierwszy od 2002 roku partia, na której czele do ubiegłego roku stał Erdogan, utraciła większość absolutną wynoszącą 276 mandatów w 550-miejscowym parlamencie.

Według najnowszych wyników na drugim miejscu w niedzielę, z wynikiem ok. 25,1 proc. (co przełoży się na 132 miejsca w parlamencie), znalazła się Partia Ludowo-Republikańska (CHP), zrzeszająca świeckich wyborców o przekonaniach socjaldemokratycznych. Trzecia jest ultraprawicowa Nacjonalistyczna Partia Działania (MHP) z ok. 16,3 proc. głosów (80 miejsc).

Kurdyjska Ludowa Partia Demokratyczna (HDP) zdobyła 13,1 proc. głosów, przekraczając 10-procentowy próg wyborczy i do parlamentu wprowadzi 80 deputowanych. Dotychczas miała ona 29 deputowanych, ale byli oni wystawiani w wyborach jako kandydaci niezależni.

Wszystkie trzy partie opozycyjne wstępnie odrzuciły możliwość wejścia w koalicję z AKP.

Jak podkreślają komentatorzy, wyniki głosowania są ciosem dla Erdogana, który liczył na to, że dzięki wysokiemu wynikowi partii, którą prowadził do zwycięstwa w poprzednich wyborach, będzie mógł zwiększyć swoje uprawnienia, wprowadzając system prezydencki w stylu amerykańskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »