Reklama

W kierunku kluczowego wsparcia

Poranna faza wtorkowych notowań ułożyła się po myśli podaży, co korespondowało z ogólnym pogorszeniem się nastrojów na rynkach akcyjnych. Problem jedynie w tym, że popyt na parkietach europejskich szybko zareagował, a na rynku warszawskim, właściwie do końca wczorajszej odsłony, realizował się scenariusz podażowy.

W efekcie wybroniony dzień wcześniej lokalny klaster popytowy: 1761-1764 pkt (wykres w skali 60 minutowej; komentarze online) został zanegowany. Zgodnie z założeniem bazowym, ta okoliczność stała się istotnym bodźcem dla sprzedających. W efekcie seria wrześniowa dotarła do następnego, analogicznego pod względem wiarygodności obszaru wsparcia fibo: 1743-1746 pkt, wyznaczonego w oparciu o zniesienie 61.8 proc.

Reklama

Popyt zareagował w tym rejonie. Co więcej, bykom udało się nawet zainicjować ruch kontrujący, ale te próby zostały powstrzymane  w klastrze cenowym: 1761-1764 pkt (bardzo precyzyjnie zadziałał zatem wczoraj mechanizm zmiany biegunów). 

Kolejne fazy handlu, to już pełna dominacja sprzedających i okres relatywnej słabości GPW względem Eurolandu. W konsekwencji eksponowane przed momentem wsparcie: 1743-1746 pkt zostało w niewielkim stopniu naruszone. 

Cała ta sekwencja wydarzeń jest bardzo dobrze widoczna na wykresie intradayowym. W niniejszym komentarzu prezentuję jednak wykres w skali dziennej, by lepiej zobrazować aktualną sytuację techniczną FW20U2020 w nieco szerszej perspektywie czasowej.

A tutaj jak wiadomo pojawiły się ostatnio liczne sygnały słabości, faworyzujące w coraz większym stopniu stronę podażową. Do tego typu wskazań można na pewno zaliczyć wybicie linie niebieskiej i przełamanie dolnej linii kanału (kolor czerwony). Wspomniana linia niebieska (czyli WLT - wewnętrzna linia trendu) wzmacnia obecnie bardzo charakterystyczny klaster fibo: 1801-1804 pkt, zbudowany na bazie zniesienia 50.0 proc. i 61.8 proc. (z identyczną strefą mamy do czynienia na indeksie WIG20; wspominałem o tym we wczorajszym materiale wideo). Wychodzę z założenia, że dopiero trwałe wybicie tej ciekawej zapory podażowej świadczyłoby o zmieniającym się stopniowo nastawieniu strony popytowej (obecnie dominuje postawa defensywna, co znajduje odzwierciedlenie w postaci relatywnie płytkich korekt wzrostowych, szybko wytracających swój impet). 

Z kolei węzeł: 1703-1707 pkt, to bardzo istotne wsparcie techniczne - również w ujęciu średnioterminowym. Nie tak dawno popyt uaktywnił się w tym rejonie, ale podjęte tutaj działania nie przerodziły się w jakiś trwalszy akcent. Niemniej jednak wymieniony klaster to z pewnością ważny i w zasadzie jedyny pozytywny argument dla byków na obecnym etapie wydarzeń (powrócę do tej kwestii  w opracowaniach online).       

Paweł Danielewicz

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »