Reklama

W kierunku lokalnego wsparcia

Na wstępie warto przypomnieć, że w trakcie poniedziałkowej sesji ruch wzrostowy wytracił swój impet w rejonie klastra fibo: 2254-2258 pkt. Generalnie popyt dyktował warunki gry, ale na tle rynków bazowych nie wykazywaliśmy się już tak dużą determinacją.

Wczoraj było pod tym względem bardzo podobnie (również pojawiały się oznaki relatywnej słabości), choć w porannej odsłonie kontrakty utrzymywały się konsekwentnie ponad kreską. Dynamika kreowanych ruchów nie plasowała się jednak na jakimś wysokim poziomie. Koniec końców na serii czerwcowej zaczął rozwijać się ruch boczny, ze stosunkowo niewielką amplitudą wahań. Nie był to zatem wymarzony dzień dla inwestorów preferujących bardziej otwarty, intradayowy handel.

Reklama

W opracowaniach podkreślałem (przede wszystkim we wtorkowym komentarzu wideo), że ewentualne przełamanie oporu: 2254-2258 pkt wiązałoby się także z negacją pro-spadkowego układu ABCD, co już samo w sobie przemawiałoby na korzyść popytu. Ta okoliczność mogłaby zatem w naturalny sposób stać się czynnikiem skłaniającym kupujących do wywierania jeszcze większej presji i byłaby z pewnością ważnym punktem odniesienia w kontekście oceny aktualnej sytuacji technicznej wykresu (na razie brakuje konkretnego wskazania, które uwiarygodniłoby ostatnie działania podjęte przez kupujących).

Ostatecznie (w końcówce notowań) doszło dla odmiany do relatywnie silnego wzrostu presji podażowej, tak więc seria czerwcowa zbliżyła się do eksponowanej przeze mnie zapory popytowej fibo: 2212-2215 pkt.

W tym kontekście istotny powinien okazać się przebieg dzisiejszej odsłony. Tutaj chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę właśnie na wymieniony przed momentem obszar wsparcia. W moim odczuciu w przypadku wybicia tej strefy mielibyśmy do czynienia z pogorszeniem się krótkoterminowego wizerunku technicznego wykresu. Analizowany węzeł określa bowiem przestrzeń dla dopuszczalnego ruchu kontrującego - w ramach aktualnej tendencji rynkowej kreowanej przez kupujących.

Podsumowując, po przełamaniu górnego ograniczenia lokalnej konsolidacji, popyt nie sprostał na razie kolejnemu wyzwaniu w postaci węzła podażowego: 2254-2258 pkt. Do pewnego momentu kupujący z dość dużą swobodą kreowali wydarzenia na rynku, ale ostatnie sesje nie wyglądają już tak przekonująco. Pozytywną kwestią pozostaje jedynie to, że na razie transakcje są zawierane ponad lokalnym wsparciem technicznym: 2212-2215 pkt. Tak jak sugerowałem wcześniej, trwałe wybicie tej przeszkody wskazywałoby na możliwość rozwinięcia się ruchu spadkowego.

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler

Santander Biuro Maklerskie pawel.danielewicz@santander.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »