Reklama

W korekcyjnym nastroju

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przyniosły sesję, w trakcie której centralnym punktem notowań były nastroje na rynkach otoczenia oraz powracające zapatrzenie rynków akcji w kondycję wspólnej waluty. Efektem jest spadek szerokiego indeksu WIG o 0,16 procent i dynamiczniejsza strata WIG20, który oddał 0,52 procent.

Z perspektywy końca sesji widać jednak, iż o poranku ważniejsze od kondycji euro były doskonałe wyniki Apple. Spółka zaskoczyła rynki raportem kwartalnym bijącym większość prognoz analityków. Owocem było zawieszenie obrotu akcjami w trakcie wczorajszych notowań posesyjnych w USA a później zwyżka o blisko 9 procent. Na bazie optymizmu zdrożały ceny akcji w Azji a Europa otworzyła się czytelnymi plusami. W przypadku WIG20 wzrost wyniósł około 0,4 procent, ale już po pierwszych wymianach widać było, iż nowym maksimom styczniowego trendu wzrostowego nie towarzyszy godny szacunku obrót, co jednoznacznie wskazywało, iż stronie popytowej brakuje siły a zwyżce wiarygodności.

Reklama

Jednak powrót na minusy miał swoje korzenie w zachowaniu rynku walutowego, który bez emocji przyjął bardzo dobry odczyt indeksu Ifo w Niemczech. Zwyżka indeksu sentymentu wraz z wczorajszymi odczytami indeksów PMI sygnalizowała, iż niemiecka gospodarka powinna uniknąć recesji. Niestety niemrawa reakcja graczy na dobre dane zbiegła się technicznym przesileniem na wykresie pary EUR/USD, na którym rejon 1.0300 wykorzystano do realizacji zysków. Spadek waluty ciągle uznawanej za wskaźnik akceptacji dla ryzyka pchnął ceny akcji na południe i WIG20 tylko podążył za otoczeniem. W drugiej połowie sesji emocji było już mniej a okolice osiągnięte w ramach przedpołudniowej przeceny zostały powtórzone na końcowym fixingu.

Niestety wysokie otwarcie i spadek w trakcie dnia zostawił ślad na wykresie dziennym WIG20, który dla zwolenników analizy technicznej jest ostrzeżeniem przed załamaniem styczniowej fali wzrostowej. W prostym scenariuszu środowe notowania są początkiem korekty, która zaprowadzi rynek w rejon 2200 pkt. Zanim jednak nakreśli się przyszłość rynku w ciemnych barwach warto odnotować, iż stale w mocy pozostaje trend wzrostowy, który odpowiada za umocnienie WIG20 od okolic 2120 pkt do dzisiejszego 2279 pkt. W braku przebicia tak ważnego wsparcia technicy będą upatrywali przyczyn spokoju, jaki zachował dziś popyt, gdy rynek od rana wysyłał sygnały wzywające do realizacji zysków.

Adam Stańczak

e-mail: a.stanczak@bossa.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »