W poczekalni

Środowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych przyniosła handel, w którym karty i układ sił zostały rozdanie zanim rynek ruszył do gry. Właściwie od maja giełdy światowe próbowały przygotować się na dzień, w którym amerykański bank centralny zacznie redukować trzecią rundę luzowania ilościowego.

Środowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych przyniosła handel, w którym karty i układ sił zostały rozdanie zanim rynek ruszył do gry. Właściwie od maja giełdy światowe próbowały przygotować się na dzień, w którym amerykański bank centralny zacznie redukować trzecią rundę luzowania ilościowego.

Układ kalendarza spowodował, iż decyzja Fed zostanie ogłoszona po zakończeniu sesji w Europie, więc GPW i inne rynki w regionie zostały skazane dziś oczekiwanie na wcześniej zajętych pozycjach.

W przypadku WIG20 owocem była sesja bez obrotu. Na progu finałowej godziny licznik aktywności w indeksie największych spółek ledwie przekroczył 300 mln, co dało handel, który można określić, jako jeden z najspokojniejszych w ostatnim czasie. W sumie przez większą część sesji WIG20 poruszał się w pobliżu neutralnego poziomu 2360 pkt. i zakończył dzień w rejonie 2363 pkt. W finale spadek wyniósł 0,07 procent przy obrocie na poziomie 420 mln zł.

Reklama

Neutralność rozdania i niski obrót pozwalają uznać sesję za mało znaczącą dla układu sił na rynku. Naprawdę dzisiejszy handel zostanie zapomniany już wieczorem, kiedy gracze w Warszawie zaczną oglądać reakcje Wall Street na to, co zrobi i zapowie dziś Fed. Warto podkreślić, iż rynki miały czas przygotować się na scenariusz, w którym Fed redukuje luzowanie ilościowe o 10 do 15 mld dolarów miesięcznie. Nie miały okazji przygotować się na brak zmian lub niestandardowe działania, które zredukują wpływ zmniejszenia skali QE3.

Dla rynku w Warszawie ważniejsze będzie to, jak zmiany w QE3 zostaną przyjęte na rynkach wschodzących. Już dziś pierwsze reakcje pojawią się na rynkach Ameryki Południowej a jutro barometrem wydarzeń w Warszawie będzie reakcja giełd azjatyckich. W optymistycznym scenariuszu Fed nie zaskakuje rynków, osładza gospodarce redukcję obietnicą taniego kredytu i wynosi indeksy rynków rozwiniętych na nowe maksima wszech czasów. Już dziś na nowym szczycie zameldował się niemiecki DAX a amerykański S&P500 był ledwie cztery punkty od historycznego maksimum. W takim układzie dobrze przyjęty komunikat Fed na świecie powinien podnieść wyceny w Warszawie.

Adam Stańczak

DM BOŚ S.A.
Dowiedz się więcej na temat: poczekalnia | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »