Reklama

W rejonie górnego ograniczenia konsolidacji

​W kontekście bieżącej oceny układu technicznego wykresu trudno na razie koncentrować się na jakichś nowych kwestiach.

​W kontekście bieżącej oceny układu technicznego wykresu trudno na razie koncentrować się na jakichś nowych kwestiach.

Popyt stara się bowiem kontrolować sytuację, choć cały czas brakuje tej przysłowiowej kropki nad "i" w postaci trwałego wybicia oporu fibo: 2260-2265 pkt (czyli również górnego ograniczenia konsolidacji). Gdyby to nastąpiło, bezpośrednim celem stałaby się wówczas następna przeszkoda cenowa: 2298-2305 pkt, czyli znany nam już dobrze węzeł podażowy, utworzony między innymi na bazie zniesienia zewnętrznego 138.2% ostatniej podfali spadkowej. Można by wtedy mówić o wybiciu zgodnym z kierunkiem średnioterminowej tendencji rynkowej. Najbliższym wsparciem pozostaje natomiast klaster cenowy: 2225-2227 pkt. W tym przypadku rolę głównego elementu konstrukcyjnego odgrywa zniesienie 38.2%, a także przebiegająca w pobliżu dolna linia kanału (kolor zielony). W piątek seria wrześniowa zbliżyła się do wymienionego obszaru, i jak wynika z załączonej grafiki, popyt zdołała tutaj zaakcentować swoją obecność.

Reklama

W moim odczuciu przełamanie węzła: 2225-2227 pkt (wraz z dolną linią kanału) postawiłoby w uprzywilejowanym położeniu podaż, zmniejszając tym samym prawdopodobieństwo trwałego wybicia oporu technicznego: 2260-2265 pkt w najbliższym czasie. W pesymistycznym wariancie dla posiadaczy długich pozycji mogłoby to nawet skutkować testem dolnego ograniczenia trendu bocznego, czyli wielokrotnie eksponowanej już przeze mnie strefy popytowej: 2167-2172 pkt (warto w tym kontekście przypomnieć, że tworzą ją dwa podstawowe zniesienia wewnętrzne: 23.6% i 38.2%).

Tymczasem w końcowej fazie poniedziałkowej odsłony wydarzenia ponownie rozgrywały się w pobliżu strefy: 2260-2265 pkt. Problem jedynie w tym, że generalnie mieliśmy do czynienia z symboliczną zmiennością i relatywnie niewielkimi obrotami generowanymi na rynku kasowym. Gdyby doszło zatem do wybicia oporu, to wykreowany w ten sposób ruch cenowy miałby jednak ograniczone znaczenie, choć byłby zgodny z kierunkiem dominującego trendu (wspominałem o tej kwestii we wczorajszych opracowaniach online).

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler Santander Biuro Maklerskie pawel.danielewicz@santander.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »