Reklama

Wall Street się zawahała

W ciągu ostatnich pięciu sesji (od czwartku do czwartku) indeksy na amerykańskiej giełdzie poszły nieco w górę, jednak większą część tego ruchu zrealizowała na zaledwie jednej, poniedziałkowej sesji.

W trakcie pozostałych można było mówić o niemal całkowitym marazmie. Zmiany w przypadku S&P500 nie przekraczały kilku punktów. W sumie indeks ten zyskał 1,85%, Dow Jones wzrósł o 1,7%. Nieco bardziej dynamicznie zachowywał się Nasdaq, który zwiększył swoją wartość o 3%. S&P500 znów miał trudności ze sforsowaniem oporu znajdującego się w okolicach 1130 punktów. Szczyt możliwości na poziomie 1127 punktów osiągnął w trakcie wtorkowego handlu, co skończyło się niewielkim spadkiem na zamknięciu. Podobny scenariusz obserwowaliśmy poprzednio w czerwcu i sierpniu. Wkrótce inwestorzy będą mieli okazję przetestować znaczenie reguły "do trzech razy sztuka". Informacje makroekonomiczne raczej nie sprzyjają mocnemu i dłuższemu wybiciu w górę, ale kto wie. Utrzymywanie się indeksu powyżej średniej 200-sesyjnej daje pewne szanse bykom. Wszystko jednak będzie zależeć od napływających impulsów. Być może dostarczy im Fed, obradujący w najbliższy wtorek.

Reklama

Na korzyść optymistów przemawia niesłabnący popyt inwestorów na amerykańskie aktywa. W lipcu napływ kapitału sięgnął 61,2 mld dolarów i był wyższy niż się spodziewano i znacznie wyższy, niż w czerwcu. Lepsza od oczekiwań okazała się liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Jeśli okazałoby się, że poprawa sytuacji na rynku pracy miałaby bardziej trwały charakter, mogłoby to pobudzić Wall Street do wzrostów. Rozczarowały natomiast słabsze odczyty wskaźników aktywności gospodarczej w rejonie Filadelfii i Nowego Jorku. Spadek liczby wniosków o kredyt hipoteczny nie wskazuje na poprawę na rynku nieruchomości. Produkcja przemysłowa zwiększyła się zgodnie z oczekiwaniami o 0,2%, jednak lipcowa dynamika wyniosła 0,6%, więc cieszyć się raczej nie było czym. Tylko minimalnie zwiększyło się wykorzystanie mocy produkcyjnych. Bardziej niż się spodziewano wzrosły zapasy niesprzedanych towarów.

Halina Kochalska

Analityk Gold Finance

Roman Przasnyski

Główny Analityk Gold Finance

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »