Reklama

Wiedźmy nie takie groźne

Większość europejskich indeksów - w tym WIG20 - kończy tydzień niewielkimi zwyżkami, w reakcji na deklarację ECB, który zamierza przeprowadzić stress-testy europejskich banków.

Wyniki stress-testów mają być opublikowane najpóźniej w drugiej połowie lipca, zaś sam pomysł został życzliwie przyjęty przez rynki. Inwestorzy uznali bowiem, że sama wola przeprowadzenia stress-testu dla instytucji finansowych sugeruje, że administracja publiczna jest pewna jego efektu. Ma on wykazać, że ryzyko systemowe nie jest tak wysokie, jak do tej pory sądzono, a europejski system finansowy jest bezpieczny.

Reklama

Poza tą deklaracją, nie bardzo było dziś na czym oprzeć inwestorskie kalkulacje. Krajowe dane - tym razem dotyczące produkcji przemysłowej - ponownie okazały się zaskakująco dobre (produkcja wzrosła o 14 proc. r/r) lecz ponownie zostały przez inwestorów zignorowane. W pewnym sensie obawy przed silniejszą reakcją GPW na dobre dane z GUS były usprawiedliwione, bo przecież dziś trzeci piątek czerwca - dzień wygasania kontraktów terminowych i opcji.

Sprawdź bieżące notowania GPW na naszych stronach

Dzień ten rządzi się niejasnymi prawami - trudno z góry odczytać przebieg wydarzeń, ponieważ nie jest on jednakowy w żaden dzień wygasania kontraktów. Dość powiedzieć, że w ostatniej godzinie notowań wyznaczany jest kurs rozliczeniowy dla kontraktów, co prowadzi do różnych zniekształceń rynku. Dziś objawiły się one w ten sposób, że WIG20 początkowo tracił na wartości, ale do końca notowań zdołał straty odrobić, a na końcowym fixingu wyskoczyć na 1-proc. plus. Tydzień kończymy więc zwyżką z wyższymi niż przeciętne obrotami (w rzeczy samej były one najwyższe od 26 maja). Nadal jednak nie dokonał się żaden przełom - indeks jest zawieszony poniżej istotnym poziomem wsparcia (dołkami z maja) i oporu (szczytem z przełomu miesiąca, czy też szerzej - szczytem hossy). Ponieważ nieubłaganie zbliża się sezon wakacyjny nie da się wykluczyć, że liczba sesji o spokojnym i nieistotnym dla dalszej koniunktury giełdowej charakterze będzie rosła w najbliższych tygodniach.

Na rynku walutowym nie zachodziły dziś istotne zmiany. Za sukces euro można uznać utrzymanie kursu 1,237 USD - najwyższego od trzech tygodni. U nas dolar spadł do 3,286 PLN (o 0,3 proc.), a euro utrzymało poziom w okolicach 4,067 PLN. Również frank nie zmienił wartości (2,958 PLN).

Kolejny rekord cenowy pobiło natomiast złoto, które podrożało o 0,9 proc. do 1 258 USD za uncję. Akurat w tym momencie trudno uzasadnić kolejną zwyżkę notowań kruszcu nowymi czynnikami, ale kiedy trend jest jasno określony, uzasadnienia nie zawsze są potrzebne. Miedź potaniała o 0,8 proc., a ropa o 0,9 proc.

Emil Szweda

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: tym | WIG20 | Wiem | stress testy | wiedźmy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »