Reklama

WIG20 kontynuuje dobrą passę

Na warszawskim parkiecie nieprzerwanie od 5 sesji królują byki. Taki stan powinien ulec jeszcze przedłużeniu. Bieżącym celem strony popytowej jest poziom 2400pkt. i w dalszej perspektywie 2450pkt. Przed spadkami broni wsparcie 2330pkt.

Na rynek napłynęły kolejne sygnały z europejskich banków centralnych. EBC i Bank Anglii, jednomyślnie zadecydowały, że pozostawią stopy procentowe na niezmienionym poziomach i opóźnią wycofanie wsparcia dla systemów finansowych. Natomiast po południu przyszła kolej na dane makro z amerykańskiej gospodarki. Pierwsze, dotyczące wydajności pracy, się praktycznie nie liczyły, bo dotyczyły IV kwartału, czyli już dość odległej przeszłości.

W drugiej porcji dane o zamówieniach w fabrykach okazały się minimalnie lepsze od prognoz, jednak te dotyczące umów sprzedaży domów okazały się znacznie gorsze. Zamiast wzrosnąć, liczba podpisanych umów zmalała w styczniu aż o 7,6 proc. w porównaniu z grudniem, co wskazuje na dalszą słabość rynku nieruchomości.

Reklama

Efektem publikacji danych o amerykańskich nieruchomościach był szybki niewielki zjazd indeksów na południe. Ostatecznie indeks WIG20 zyskał 0,2proc., sWIG80 zyskał 0,7proc. i do tegorocznego szczytu ma tylko 0,4 proc., podczas gdy WIG20 jeszcze ponad 5 proc.

Natomiast za oceanem Dow Jones kończył sesję 0,5 proc. wzrostem. Wystarczyło to, aby indeks wyszedł na plus w tym roku. S&P500 zyskał 0,4 proc. i był to jego piąty wzrost z rzędu. To najdłuższa seria wzrostów indeksu od pierwszych sesji tego roku. Nasdaq rósł na zamknięciu o 0,5 proc.

Krzysztof Wańczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »