Reklama

Wyniki na Wall Street mocno rozczarowują

Dzisiaj nieoficjalnie startuje sezon wyników finansowych spółek giełdowych na Wall Street wraz z publikacją aluminiowego giganta Alcoa, który jeszcze kilka lat temu należał do elitarnego indeksu Dow Jones Industrial Average. Po dosyć niezłej sesji w Azji, płaska sesja w Europie oraz przede wszystkim mocne spadki na Wall Street nie wróżą niczego dobrego dla inwestorów.

Dzisiaj swoimi wynikami przed sesją na Wall Street pochwaliła się Alcoa. Aluminiowy gigant zwykle zaskakiwał pozytywnie swoimi wynikami, lecz teraz przed historycznym podziałem spółki, wyniki finansowe rozczarowują graczy na Wall Street. Spółka opublikowała, że zysk wyniósł 32 centy na jedną akcję. Jest to niżej niż rynkowe oczekiwania, które wskazywały na 34 centy na akcję. Spółka dzieli się na dwa podmioty, jeden z nich w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny za wydobycie oraz wytapianie aluminium, natomiast druga w zasadzie ważniejsza część będzie odpowiedzialna za produkcję gotowych elementów. Podział spółki ma odbyć się już niedługo po 1 listopada.

Reklama

Oprócz aluminiowego giganta swoje wyniki podała również Illumina z branży biotechnologicznej, która również rozczarowała inwestorów. Wobec słabego startu sezonu wyników, inwestorzy postanowili wycofać się dzisiaj z rynku i doprowadzili do mocnych spadków na początku sesji. Na niecałe dwie godziny po rozpoczęciu handlu traci ponad 80 proc. spółek w indeksie S&P 500. Gorsze nastroje mogą również wynikać ze spadku cen ropy ze względu na ponowną ocenę słów ze strony oficjeli na Kongresie Energetycznym w Istambule. S&P 500 traci 0,70 proc., DJIA spada o 0,74 proc., natomiast Nasdaq traci 0,94 proc.

Sesja w Europie początkiem dnia wygląda znacząco lepiej. FTSE 100 wyznaczył nowy historyczny szczyt ze względu na kolejną falę wyprzedaży brytyjskiej waluty, która sprawia, że aktywa brytyjskich spółek są tanie dla zagranicznych inwestorów. Ważą jednak spekulacje na temat podwyżki stóp procentowych w USA, ze względu na mocny wzrost prawdopodobieństwa podwyżki przez Fed, które w tym momencie wyznaczone jest nawet na poziomie 70 proc. Na koniec sesji DAX traci minimalnie 0,08 proc., CAC 40 również płasko jest pod kreską jedynie 0,12 proc., natomiast po nowym historycznym szczycie na FTSE 100, indeks traci 0,10 proc.

Słabo wygląda sytuacja na warszawskim parkiecie. Indeks po porannych wzrostach zaczął mocno traci i na koniec sesja zamyka się 0,5 proc. spadku. WIG20 kończy dzień na poziomie 1757 punktów.

Michał Stajniak

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »