Reklama

Wyraźne zmiany nastrojów

​Otwarcie wypadło wczoraj z luką bessy, plasując się od razu w rejonie respektowanej w ostatnim okresie lokalnej strefy wsparcia: 2115-2118 pkt. Przez moment obóz byków starał się nie dopuścić do przełamania tej zapory, ale skuteczność podejmowanych tutaj działań obronnych okazała się bardzo mizerna. Po wybiciu wsparcia rynek wszedł w kolejną, dynamiczną fazę przeceny, której impet wyczerpał się dopiero w rejonie zniesienia 78.6 proc. (poziom 2100 pkt; przedpołudniowy fragment notowań).

Od tego momentu sentyment na rynku zaczął się stopniowo poprawiać. Wyrazem tego była między innymi udana próba powrotu ponad strefę: 2115-2118 pkt. Jak wynika z załączonej grafiki seria marcowa ponownie zbliżyła się do respektowanego w ostatnim okresie węzła podażowego: 2136-2139 pkt.

Tak jak podkreślałem w opracowaniach, jego przełamanie należałoby uznać jako stosunkowo istotne wydarzenie techniczne, sugerujące możliwość kontynuacji wzrostów. Niewykluczone, że w tej sytuacji kontrakty dotarłyby do bazowego w ujęciu krótkoterminowym przedziału oporu: 2154-2157 pkt, gdzie między innymi koncentrują się projekcje harmonicznego układu ABCD (jest tutaj spełniona silna zależność: 0.786AB=CD).

Reklama

W pierwszej kolejności warto jednak obserwować rynek właśnie w odniesieniu do wielokrotnie testowanego oporu: 2136-2139 pkt, który bez wątpienia cechuje się ponadprzeciętną skutecznością. Warto jedynie przypomnieć, że istotnym elementem tej strefy jest projekcja obrazująca równość pomiędzy aktualnie kreowanym ruchem wzrostowym, a analogiczną inicjatywą zaznaczoną na wykresie linią w kolorze szarym.

Teoretycznie za jeszcze silniejszy węzeł można uznać wymieniony przed momentem zakres cenowy: 2154-2157 pkt. Tutaj z kolei głównym elementem konstrukcyjnym pozostają projekcje układu ABCD.

Jeśli chodzi natomiast o zapory popytowe, to oczywiście nadal aktualnym i właściwie najbliższym węzłem pozostaje klaster fibo: 2082-2085 pkt. Co ciekawe, również możemy w tym przypadku analizować ten rejon w kontekście potencjalnego układu harmonicznego, ze spełnionym warunkiem: AB=CD.

Póki co mamy do czynienia z dość chaotycznym handlem, wyrażającym się w postaci relatywnie silnych, naprzemiennych ruchów cenowych. Wczorajsza sesja w pełni wpisała się w taką właśnie, chaotyczną sekwencję wydarzeń. Obiektywnie można jednak przyznać, że z punktu widzenia techniki trudno w tej chwili koncentrować się na jakichś konkretnych wskazaniach, które cechowałyby ponadprzeciętną wiarygodnością.

Paweł Danielewicz

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »