Reklama

Wzajemnie wykluczające się ruchy cenowe

Na razie wydarzenia na wygasającej już 17 czerwca serii FW20M2220 rozgrywają się niezmiennie poniżej średnioterminowego oporu: 1855-1865 pkt. Wymieniony klaster pozostaje zatem głównym punktem odniesienia jeśli chodzi o liczące się i respektowane przez rynek zapory podażowe Fibonacciego.

Na razie wydarzenia na wygasającej już 17 czerwca serii FW20M2220 rozgrywają się niezmiennie poniżej średnioterminowego oporu: 1855-1865 pkt. Wymieniony klaster pozostaje zatem głównym punktem odniesienia jeśli chodzi o liczące się i respektowane przez rynek zapory podażowe Fibonacciego.

Dopiero w przypadku trwałego wybicia tej przeszkody można by mówić o relatywnie silnym wskazaniu technicznym, korespondującym z kierunkiem ruchu zapoczątkowanego w rejonie wsparcia: 1671-1680 pkt. Gdyby powyższy warunek został spełniony i jednocześnie indeks WIG20 znalazłby się ponad analogicznym węzłem podażowym: 1845-1863 pkt, to automatycznie wzrosłoby prawdopodobieństwo wykrystalizowania się na wykresie kolejnej podfali wzrostowej. Opór Fibonacciego: 1901-1905 pkt stałby się wówczas następnym wyzwaniem dla byków, a wygenerowany sygnał techniczny mógłby w nieco szerszej perspektywie czasowej okazać się istotnym czynnikiem motywującym kupujących do wywierania jeszcze większej presji.

Reklama

Tymczasem w miniony piątek doszło do relatywnie silnego wzrostu presji podażowej. Tak więc bykom nie tylko nie udało się skutecznie zaatakować oporu fibo: 1855-1865 pkt, ale dodatkowo z wymienionego klastra rozwinął się wyrazisty ruch kontrujący. Warto przypomnieć, że ta korekta przybrała kształt pro-wzrostowego układu harmonicznego ABCD (oznaczenie jest widoczne na grafice). Istotną rolę odegrała tutaj lokalna zapora popytowa fibo: 1810-1812 pkt, wytyczona właśnie na bazie projekcji w/w struktury cenowej. Przypominam o tej kwestii, bowiem w przedpołudniowej fazie wczorajszych notowań kontrakty zbliżyły się do wymienionego obszaru cenowego. W opracowaniach sugerowałem, że w okolicy strefy fibo przebiega także linia szyi układu cenowego przypominającego formację RGR (choć nie jest to na pewno klasyczna formacja głowy z ramionami). Niemniej linię w kolorze czarnym można traktować jako intradayowe wsparcie.

Tym samym w przypadku negacji węzła: 1810-1812 pkt pojawiłby się raczej negatywny, lokalny sygnał techniczny, zapowiadający możliwość rozwinięcia się kolejnej podfali spadkowej. W moim odczuciu należałoby wówczas zwrócić uwagę na bazową w ujęciu krótkoterminowym zaporę popytową: 1778-1785 pkt, zbudowaną w oparciu o zniesienie 38.2% całego, wykreowanego ostatnio ruchu popytowego. Dopiero w przypadku utraty w/w klastra (strona popytowa powinna być tutaj aktywna) uzyskalibyśmy wiarygodny sygnał techniczny obrazujący proces stopniowego odzyskiwania przewagi technicznej przez obóz niedźwiedzi.

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler Santander Biuro Maklerski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »