Reklama

Wzrost awersji do ryzyka

Losy piątkowej sesji na Wall Street zostały zdeterminowane przez oskarżenia amerykańskiego nadzoru finansowego przeciwko bankowi Goldman Sachs. W efekcie akcje banku spadły o blisko 13%, ciągnąc w dół cały sektor finansowy.

Indeks Dow Jones zniżkował o 1,13%, S&P o 1,61%, a technologiczny Nasdaq stracił 1,37%. SEC zarzuca Goldmanowi, że przy emisji instrumentów Collateralized Debt Obligation nie zostały dopełnione obowiązki informacyjne. Chodzi tutaj w szczególności o nie przedstawienie zasad doboru instrumentów do portfela stanowiącego zabezpieczenie CDOs oraz udziału funduszu hedgingowego Paulson & Co. w tym procesie. Za celowym zatajaniem części informacji przemawia fakt, że fundusz Paulsona grał na spadek ceny tych instrumentów, a przechwycona korespondencja pomiędzy pracownikami Goldmana wskazuje na to, że pomimo przewidywanego załamaniu rynku, bank w dalszym ciągu oferował te produkty swoim klientom. Oskarżenie ze strony SEC może trochę dziwić, gdyż od dłuższego czasu wiadomo było o transakcjach, jakich dokonywał Goldman Sachs. Z tego też względu warto postawić pytanie, czemu sprawę tę poruszono akurat teraz. Nie bez przyczyny pozostaje również zbliżające się głosowanie nad ustawą Volckera, nakładającą ograniczenia na działalność banków. Odrzucenie ustawy byłoby poważnym ciosem dla administracji Obamy, gdyż wskazałoby na brak możliwości do przeprowadzenia poważnych reform.

Sprawa Goldman Sachs przełożyła się na wzrost awersji do ryzyka na globalnych rynkach finansowych. Dziś obserwować można silne spadki na giełdach w Azji oraz Europie. Przecenie podlegają także surowce, które w ostatnim czasie są najlepszym wskaźnikiem odzwierciedlającym apetyt na ryzyko. Najsilniej od sierpnia 2009 roku spadł indeks giełdy w Szanghaju, tracąc 4,8%. Wyprzedaż na tym rynku, oprócz negatywnego wpływu informacji z USA, dokonała się także ze względu na kolejne kroki podjęte przez chińskie władze, ograniczające liczbę udzielanych kredytów hipotecznych.

Na giełdach europejskich najsilniej na wartości również tracą akcje banków. Wstrzymane loty w Europie z powodu utrzymującego się pyłu wulkanicznego uderzają w przychody linii lotniczych, co ciągnie notowania tych spółek w dół. WIG 20 w okolicy godziny 11.00 tracił blisko 2,6%. Także na krajowym rynku giełdowym liderami spadków są akcje banków. Pod wpływem taniejącej miedzi przecenie podlegają również akcje KGHM-u.

Michał Fronc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »