Reklama

Wzrost awersji do ryzyka szkodzi giełdom

Wczoraj aktywność na globalnych rynkach finansowych była mniejsza pod nieobecność inwestorów ze Stanów Zjednoczonych. Rynki w USA były zamknięte ze względu na obchody Święta Dziękczynienia. Z kolei dziś sesja na Wall Street będzie skrócona, dlatego też najprawdopodobniej płynność nie powróci do swoich normalnych poziomów.

Z kolei na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było przewagę spadków. Tokijska giełda wciąż wspierana jest przez akcje spółek-eksporterów, które zyskują dzięki osłabieniu jena wobec dolara. Sektor ten jednak pozwolił jedynie ograniczyć część strat, gdyż indeks Nikkei 225 stracił ostatecznie 0,4 proc. Większa przecena dokonała się na koreańskiej giełdzie. Indeks KOSPI spadł o 1,34 proc. głównie za sprawą utrzymującego się napięcia pomiędzy Koreą Południową i Północną.

Reklama

Zdecydowane pogorszenie nastrojów widoczne jest dziś na giełdach europejskich. Awersja do ryzyka wzrasta na fali obaw o rozprzestrzenienie się kryzysu zadłużenia na większe gospodarki Eurolandu w tym Hiszpanię. Widoczne to jest m.in. w rosnących rentownościach hiszpańskich 10-letnich obligacji skarbowych. Niesprzyjające nastroje w największym stopniu uderzają w rynki wschodzące w tym w Polskę. Najsilniej na wartości tracą dziś giełdy naszego regionu, czemu towarzyszy osłabianie się krajowych walut, co świadczy o odpływie kapitału zagranicznego. W pierwszych godzinach sesji WIG20 tracił ponad 1,6 proc. przy jednoczesnym blisko 2-procentowym osłabieniu złotego wobec euro.

Michał Fronc

Dowiedz się więcej na temat: dziś | szkodzi | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »