Reklama

Wzrost presji popytowej

Od początku wtorkowej sesji popyt dyktował warunki gry. Jak wiadomo w poniedziałek (mam na myśli popołudniową fazę notowań) kupujący również mieli wyraźną przewagę nad swoim przeciwnikiem. Nie udało się jednak sforsować lokalnej zapory podażowej: 1829-1843 pkt, która w ostatnim okresie skutecznie powstrzymywała liczne ataki strony popytowej.

Wczoraj nastąpiły jednak na tym polu wyraźne zmiany. Już w porannej odsłonie doszło do bezpośredniego starcia w analizowanym węźle. Tym razem podaż ustąpiła, co w szybkim tempie doprowadziło do wykrystalizowania się kolejnej podfali wzrostowej.  Seria wrześniowa zaczęła zatem podążać w kierunku eksponowanego przeze mnie pułapu cenowego 1876 pkt, gdzie koncentrują się między innymi projekcje pro-spadkowego układu XABCD. 

Do lokalnego przesilenia doszło jednak już w okolicy 78.6 proc. (poziom 1860 pkt), jednak wykreowany przez podaż ruch kontrujący wytracił swój impet w węźle: 1839-1843 pkt. 

Reklama

Tak więc na obecnym etapie wydarzeń ważną rolę odgrywa zasada zmiany biegunów. Wymieniony zakres pełni bowiem w tej chwili rolę intradayowego wsparcia. Z punktu widzenia techniki utrata w/w zakresu mogłaby stać się dodatkowym bodźcem dla niedźwiedzi, choć w kontekście naprawdę silnych zapór popytowych wyróżniłbym tutaj przede wszystkim zakres fibo: 1818-1821 pkt (tzw. węzeł DiNapolego, czyli strefa wyznaczona na bazie dwóch kluczowych zniesień wewnętrznych: 38.2 proc. i 61.8 proc.). Dopiero w przypadku wybicia tej charakterystycznej zapory cenowej  podaż zyskałaby przewagę techniczną w ujęciu krótkoterminowym. 

Z kolei pokonanie zniesienia 78.6 proc. (pułap 1860 pkt) powinno wyzwolić z rynku dodatkową energię, dzięki której kontrakty mogłyby  w szybkim tempie dotrzeć do wymienionego już przed momentem oporu 1876 pkt (zniesienie 88.6 proc. + projekcje układu XABCD). Wychodzę z założenia, że w przypadku braku reakcji ze strony sprzedających w tym newralgicznym rejonie popyt wypracowałby sobie bardzo dużą przewagę, dzięki której historycznie potwierdzony już węzeł podażowy fibo: 1887-1890 pkt najprawdopodobniej również nie utrzymałby naporu kupujących. 

Podsumowując, bykom udało się wreszcie pokonać respektowany do tej pory klaster podażowy: 1839-1843 pkt. Wymieniony obszar cenowy zaczął następnie pełnić role lokalnego wsparcia. Utrata w/w strefy przemawiałaby raczej za opcją kontynuacji trendu bocznego (z którym tak naprawdę cały czas mamy do czynienia), bądź nastąpiłby w tej sytuacji test dużo silniejszej (wiarygodniejszej) strefy: 1818-1821 pkt. Z kolei w przypadku zdecydowanie aktywniejszej w tej chwili strony popytowej głównym wyzwaniem pozostaje bardzo ciekawa bariera cenowa 1876 pkt i dopiero jej trwałe wybicie można by uznać za przełomowe wydarzenie techniczne (również z perspektywy skali dziennej).   

Paweł Danielewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »