Reklama

Wzrosty polskich indeksów giełdowych

Na przestrzeni ostatniego tygodnia odnotować mogliśmy wzrost wartości indeksów polskiej giełdy. W ciągu 7 dni wskaźnik notowań WIG wzrósł z poziomu 70469,03 pkt do 71706,57 pkt.

Oznaczało to przyrost o 1.76 proc. WIG 20 z kolei w tym samym okresie wzrósł o 1.9 proc. (z 2300,68 pkt do 2344,45 pkt). Warto także wspomnieć, że drugi z wymienionych indeksów był bliski wyrównania rekordu 11 wzrostowych sesji z rzędu. 

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to wszechobecna ostatnimi czasy inflacja przyczyniła się do pokaźnych wzrostów wspomnianych notowań. Utrata siły nabywczej pieniądza skłania do inwestowania. Jednakże, wytłumaczenie wzrostów zdaje się nie być jednoznaczne.

Grudniowa inflacja w Polsce wyniosła 8,6 proc. r/r. Tak wysoki odczyt sugeruje kolejne podwyżki stóp procentowych przez RPP, co nie byłoby wzrostowym sygnałem dla rynków. W obliczu bardzo możliwych dalszych wzrostów stóp procentowych pozytywne notowania polskiej giełdy wskazywać mogą na malejącą wiarę w zdolność zdławienia inflacji przez RPP, przynajmniej w krótkim okresie. 

Reklama

Trudno spodziewać się, by aktualne oprocentowanie na poziomie 2,25 proc. miałoby w znaczny sposób ograniczyć utratę siły nabywczej pieniądza - zwłaszcza, że ewentualne kolejne podwyżki powinny dać pełny efekt dopiero za kilka kwartałów. Decyzje inwestorów mogą być poparte tym, że choć kolejna podwyżka oprocentowania jest możliwa, to realna stopa procentowa dalej kształtować będzie się znacznie poniżej zera. Dodatkowo, warto wspomnieć o ostatniej wypowiedzi szefa resortu finansów Tadeusza Kościńskiego, w której nie wyklucza on inflacji na poziomie nawet 10 proc.

Na przewidywania odnośnie podwyżek stóp procentowych dość standardowo wydaje się reagować para walutowa USD/PLN. Od ostatniego wtorku złoty umocnił się względem dolara o 1.3  proc. z poziomu 4.0443 do 3.9922. Istotnym aspektem zdaje się być tutaj fakt, że FED nie zdecydował się jeszcze na podwyżki kosztu pieniądza - te miałyby być wprowadzone po zakończeniu programu ograniczania skupu aktywów, który planowo ma się zakończyć w marcu. Ewentualne wcześniejsze podniesienie oprocentowania przez Rezerwę Federalną mogłoby osłabić złotego w relacji do dolara.

Mateusz Szymański, Superfund TFI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »