Reklama

Złoto - bezpieczna przystań?

Ostatnie wzrosty cen złota doprowadziły kurs do poziomów z przed siedmiu tygodni, tj. w okolice 1240 dolarów za uncje. Na wzrostach tych skorzystało również srebro, którego cena w tym czasie wzrosła o ponad 5% do poziomu 17 dolarów za uncje. Dynamiczne wzrosty wartości metali szlachetnych są efektem nieco słabszego dolara z połączeniem spadków na rynkach giełdowych.

Reklama

Dodatkowym czynnikiem wspomagającym wzrost cen złota są wiadomości napływające z Grecji, gdzie wybory prezydenckie zostały niespodziewanie przyśpieszone o dwa miesiące (przełożone na 17-29 grudnia). Wybory prezydenckie odbywają się maksymalnie w trzech rundach, a sam prezydent wybierany jest przez parlament. Jeżeli wybory się nie powiodą, konieczne będzie rozwiązanie Greckiego parlamentu i ustalenie nowych przedterminowych wyborów.

Obawy inwestorów dotyczą możliwości przejęcia władzy w Grecji przez partię Syriza, która jest antyunijną lewicową partią, odgrażającą się zerwaniem umowy pomocowej pomiędzy Grecją a MFW, ECB i KE. Doprowadziłoby to oczywiście do bankructwa i prawdopodobnie do nieuchronnego wyjścia Grecji ze strefy euro.

W takim wypadku popyt na złoto, które jest traktowane jako bezpieczna przystań może się bez wątpienia zwiększyć. Pierwsze objawy mogły być widoczne już w poniedziałek, kiedy to największy ETF złota zwiększył swoje zasoby o 2.4 tony - jest to największy dzienny napływ złota do funduszu od trzech miesięcy.

Dodatkowo Indyjski minister finansów broni stanowiska o załagodzeniu importu złota, twierdząc, że saldo rachunku bieżącego jest pod kontrolą, pomimo deficytu w obrotach bieżących, który wzrósł w QIII od najwyższego poziomu od początku roku. Jego zdaniem ograniczenie importu spowodowałoby wzrost przemytu złota. Jednocześnie rząd Indii przyznał, że obecnie nie planuje zmniejszenia cła od importu złota.

Kurs XAUUSD w przeciągu miesiąca wzrósł o 100 dolarów i zbliżył się do poziomów 1240 - dołki z połowy tego roku oraz do 1255 - szczyt z października. Do czasu wyjaśnienia sytuacji w Grecji lub napływu nowych wiadomości z tego regionu, złoto powinno utrzymywać się poniżej tych poziomów. Niekorzystny rozwój sytuacji w Grecji może doprowadzić do dalszych wzrostów cen złota, co najmniej w okolice 1280/1290 dolarów za uncję.

Tomasz Rauk, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Dowiedz się więcej na temat: Grecja | strefa euro | złoto | trojka | bezpiecznie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »