Reklama

Złoty może jeszcze tracić

Drugi dzień z rzędu dolar amerykański odpoczywał wczoraj po wcześniejszych wzrostach - zyskiwało euro. Spadki wróciły na rynek ropy oraz na rosyjski parkiet. Podobnie reagowały inne giełdy.

Inwestorów zaniepokoiły wczorajsze dane makroekonomiczne. Produkcja przemysłowa spadła w sierpniu w Niemczech o 4%. Tymczasem MFW obniżył prognozę globalnego wzrostu PKB na 2014 rok do wysokości 3.3%.

Reklama

Nastroje uczestników rynku nie były więc wczoraj optymistyczne, co przełożyło się na spadki giełdowe. Zaskakują również spadki na rynku ropy, która traciła wczoraj 1.1%(Brent) oraz 2.2%(Crude).

Dziś w centrum uwagi będzie RPP. Jak wspominałem wczoraj, z ankiety Reutera wynika, iż Rada Polityki Pieniężnej obniży oprocentowanie. Komunikat po posiedzeniu poznamy o godzinie 16:00. Z USA napłyną natomiast dane o zapasach paliw oraz protokół z ostatniego posiedzenia Fed. Poniedziałek przyniósł pokaźne spadki na rynku USD/PLN.

Żadne istotne wsparcie nie zostało jednak pokonane - możliwe są więc dalsze wzrosty. Teoretycznie bowiem rynek ma szanse na osiągnięcie obszaru przed poziomem 3.40. Tam mamy górne ograniczenie kanału wzrostowego. Wskaźnik RSI jest wykupiony, jednak w tak silnych trendach nie ma to znaczenia. Wsparcia można szukać w okolicy 3.25. Dzisiejsza decyzja RPP może przechylić szalę na rynku złotego w jedną ze stron.

Sylwester Majewski Forex-Desk

Dowiedz się więcej na temat: rynek ropy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »