Reklama

Zniechęceni inwestorzy realizują zyski

Wczorajsza sesja na naszej giełdzie została rozegrana zgodnie treścią starego, giełdowego przysłowia "co nie chce rosnąć, musi spaść". Dane napływające w trakcie sesji, zarówno te złe jak i te mające wydźwięk pozytywny, zostały wykorzystane przez inwestorów do wyprzedaży walorów.

Wczorajsza sesja na naszej giełdzie została rozegrana zgodnie treścią starego, giełdowego przysłowia "co nie chce rosnąć, musi spaść". Dane napływające w trakcie sesji, zarówno te złe jak i te mające wydźwięk pozytywny, zostały wykorzystane przez inwestorów do wyprzedaży walorów.

W poniedziałek, mimo niemałych spadków indeksów giełdowych, obroty nadal były mizerne, zatem ciężko wyrokować na temat potencjalnej skali przeceny. WIG20 zakończył dzień spadkiem o 1,76 proc., przy obrotach w wysokości 580 mln zł. Sesja za oceanem również nie ułożyła się po myśli kupujących, ale skala przeceny była zdecydowanie mniejsza. Indeks Dow Jones zanotował spadek o 0,11 proc., S&P500 spadł o 0,39 proc., Nasdaq o 0,86 proc.

Głównym powodem zniechęcenia inwestorów było zmniejszenie prognoz wzrostu PKB Chin o pół punktu procentowego oraz wyraźna weryfikacja w dół indeksów PMI dla wielu krajów europejskich. Indeks PMI dla usług w Strefie Euro wyniósł w lutym 48,8 pkt., wobec 50,4 pkt. w styczniu. Francuski indeks PMI dla usług wyniósł w lutym 50,0 pkt., wobec 52,3 pkt. w styczniu. W Niemczech indeks PMI dla usług wyniósł w lutym 52,8 pkt., wobec 53,7 pkt. w styczniu. Następnie na chwilę poprawił nastroje raport o styczniowej sprzedaży detalicznej w Eurolandzie. Sprzedaż wzrosła o 0,3 proc. m/m, mimo spodziewanego spadku o 0,1 proc. m/m.

Reklama

Po południu na rynek napłynęły dane z zza oceanu. Mimo całkiem niezłych odczytów, naśladując inwestorów z drugiej strony globu, Amerykanie zareagowali na nie przeceną. Pomimo spodziewanego spadku, odnotowano po raz kolejny wzrost indeksu ISM dla usług w USA do poziomu 57,3 pkt., z poziomu 56,8 pkt. W styczniu w USA o 1,00 proc., m/m spadły zamówienia w przemyśle, ale oczekiwano spadku aż o 1,6 proc. m/m. Rynki szykowały się również wczoraj do wymiany przez prywatnych wierzycieli obligacji greckich, którzy podobno robią to niechętnie. Minister finansów Grecji Evangelos Venizelos zagroził, że Grecja wprowadzi w życie klauzulę Colective Action Clause, jeśli inwestorzy prywatni nie przystąpią do porozumienia. Wprowadzenie klauzuli może oznaczać konieczność wypłaty CDSów na greckie obligacje.

Dzisiejsze kalendarium jest bardzo skromne. O godzinie 11:00 poznamy zweryfikowane dane o PKB w eurolandzie. Tuż przed godziną 8:00 czasu polskiego kontrakt na amerykański indeks S&P500 spada o 0,18 proc., japoński Nikkei spada o 0,60 proc., chiński Hang Seng o 1,60 proc. Zatem dziś na otwarciu naszej giełdy karty nadal rozdają niedźwiedzie.

Eliza Dąbrowska

Noble Securities

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »