W środę, po zakończeniu sesji giełdowej, Orlen zaprezentował wyniki finansowe za pierwsze półrocze br. Przychody ze sprzedaży wyniosły 152,2 mld zł wobec 134,4 mld ujęciu rocznym. Zysk netto wyniósł 15,8 mld zł - to o 10,2 mld zł więcej niż przed rokiem.
Znacząco zwiększył się także zysk z działalności operacyjnej powiększony o amortyzację (EBITDA) - z 16,6 mld zł do 28,7 mld zł.
"Paliwo w Polsce było najtańsze w Europie"
"Paliwo w Polsce w całym drugim kwartale tego roku było najtańsze w Europie i zdecydowanie tańsze niż w krajach regionu. Przez cały ten czas byliśmy około 20 proc, tańsi od średniej unijnej i aż od 40 proc. tańsi od co najdroższych krajów europejskich. I dane są jednoznaczne. Polska zastosowała najskuteczniejszy mechanizm obniżenia cen w Europie" - ocenił na konferencji prezes Ireneusz Fąfara.
Przypomniał, że ostateczną cenę paliw tworzą trzy składowe: koszt wytworzenia paliw i koszt importu, zysk, czyli marża rafinerii, marże detaliczne oraz podatki VAT, akcyza i inne daniny publiczne.
"W rynkowej gospodarce żaden pojedynczy uczestnik rynku, nawet w Polsce, nawet Orlen nie ma decydującego wpływu na to, jak ukształtuje się cena całkowita paliwa. (...) Decyduje popyt, podaż, przewidywania rynku, apetyt na ryzyko, koszty hedgingu, a dzisiaj stan jest taki, że ropa naftowa jest o 20 proc. droższa niż przed 28 lutego tego roku, a cena diesla ponad 60 proc. I my nie możemy obniżać cen wbrew rynkowi i globalnym notowaniom" - tłumaczył, dodając, że 35 proc. diesla w Polsce pochodzi z importu i obniżka cen poniżej parytetu oznaczałaby, że zabrakłoby tego paliwa
"Ale z drugiej strony też nie możemy, dlatego, że jeśli ceny byłyby zbyt niskie, doszłoby do tak zwanego eksportu spekulacyjnego. Ci, którzy mogliby sprzedać to za granicą, sprzedawaliby za granicą, nasi sąsiedzi przyjeżdżaliby na stacje benzynowe, aby tankować tańsze paliwo" - wskazał.
Miliardowe zyski i inwestycje Orlenu
W samym drugim kwartale spółka osiągnęła zysk netto na poziomie 7,7 mld zł - to więcej niż szacunki analityków (konsensus wyniósł 6,8 mld zł) .Spółka przekazała, że osiągnęła w minionym półroczu rekordowy zysk z rynków zagranicznych.
"Wygenerowane w I półroczu 2026 roku dodatnie przepływy pieniężne z działalności operacyjnej w wysokości 23 680 mln PLN oraz dodatkowe środki pieniężne uzyskane w wyniku emisji obligacji w wysokości 967 mln PLN Grupa przeznaczyła w części na sfinansowanie ponoszonych w okresie wydatków inwestycyjnych realizowanych zgodnie z założonym w strategii planem w wysokości (13 823) mln PLN oraz na pokrycie nowej emisji akcji ENERGA w wysokości (5 080) mln PLN. Natomiast przepływy z działalności finansowej wyniosły (8 627) mln PLN i wynikały głównie z wypłaty dywidendy dla akcjonariuszy ORLEN w wysokości (9 288) mln PLN" - wskazano w raporcie.
Łącznie w I półroczu 2026 roku nakłady inwestycyjne Orlenu osiągnęły wartość 14,6 mld zł.
Orlen nie zapłaci podatku od nadmiarowych zysków
Zgodnie z założeniami rządu, Orlen miał zostać objęty podatkiem od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, który miał sfinansować nakłady poniesione na program Ceny Paliwa Niżej. Ustawa jednak nie zyskała podpisu prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował ją w trybie kontroli prewencyjnej do Trybunału Konstytucyjnego.
W środę premier Donald Tusk tłumaczył, że podatek ten dotyczyłby nie tylko Orlenu, ale wszystkich obecnych na polskim rynku. - Paliwo jest dużo droższe i siłą rzeczy to powoduje, że ci, którzy paliwami handlują, mają z reguły wyższe dochody - podkreślił.
- Jak (Orlen - red.) nie będzie miał takich zysków, to ten podatek nie będzie bolesny. Niestety w ogóle nie mamy o czym rozmawiać, bo prezydent Nawrocki stanął po stronie koncernów, (...) nie tylko polskich. Po stronie koncernów, nie po stronie kierowców - podkreślił Tusk.
"Celem Orlenu nie jest zarabianie na chwilowych wahaniach cen"
Fąfara odniósł się do programu CPN.
"Rząd przyjmował założenie, że to zostanie zrekompensowane właśnie przez koncerny, które z tytułu nadmiernych zysków zapłacą specjalny podatek. (...) My od samego początku ocenialiśmy pozytywnie to rozwiązanie, uważając, że leży to zarówno w interesie firmy, w interesie naszych klientów, jak i w interesie kraju. I w długim okresie czasu to co nas interesuje, to jest to, aby klienci mieli zdolność kupowania paliw (...). I stąd oczywisty wniosek, że CPN to jest jedyny zestaw narzędzi, który w tak niestabilnym czasie pozwalał realnie ulżyć kierowcom i gospodarce, gwarantując pełną dostępność paliw" - wyjaśnił Fąfara. Dodał, że celem Orlenu "zawsze jest długoterminowy, stabilny wzrost i zarabianie na bezpieczeństwie energetycznym kraju, a nie na chwilowych wahaniach cen".
Wyjaśnił, że w Polsce spółka koncentrowała się głównie na zabezpieczeniu dostępności paliw, zaś na rynkach zagranicznych - na maksymalizowaniu zysku,
"W efekcie osiągnęliśmy absolutnie rekordowy poziom przychodów z rynków zagranicznych, przekraczający 36 proc. To najwyższy wskaźnik koncernu działającego w obecnym kształcie" - powiedział prezes.
Akcjonariusze Orlenu z dywidendą
Na początku czerwca br. Zwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu wyraziło zgodę, aby dywidenda do wypłaty w tym roku wyniosła 8 zł na akcję - najwyżej w historii. Sam poprzedni rok był dla spółki rekordowy. Wówczas prezes Ireneusz Fąfara wskazywał na najwyższy poziom inwestycji, najwyższy poziom kapitalizacji i najwyższą propozycję dywidendy.
Jeśli chodzi o sam wynik netto wyniósł on w 2025 roku 2 mld 648 mln zł i był niższy o 99 mln zł rok do roku.














