InPost poinformował, że zawarł porozumienie w sprawie oferty nabycia wszystkich akcji spółki przez konsorcjum firm. Znalazły się w nim: fundusze zarządzane przez Advent International, L.P. i podmioty stowarzyszone (Advent), FCWB LLC - spółka zależna w całości należąca do FedEx Corporation (FedEx), A&R Investments Ltd. (A&R) i PPF Group (PPF).
Konsorcjum wyceniło kurs jednej akcji na 15,6 euro, a wartość wszystkich walorów na 7,8 mld euro. Zakończenie transakcji planowane jest na drugą połowę 2026 r., a w jej efekcie Advent oraz FedEx mają posiadać po 37 proc. udziałów, A&R - 16 proc., a PPF - 10 proc.
Po finalizacji transakcji InPost i FedEx zawrą na warunkach rynkowych umowy, które umożliwią obu spółkom "wykorzystanie ich komplementarnych kompetencji oraz wspólnej wizji rozwoju". Ma to być osiągnięte m.in. przez: połączenie globalnej sieci FedEx, obejmującej 3 mln klientów korporacyjnych oraz 225 mln odbiorców na całym świecie z siecią paczkomatów InPostu. Przypomnijmy, Grupa InPost na koniec trzeciego kwartału 2025 roku dysponowała blisko 90 tys. punktów out-of-home, w tym niemal 57 tys. paczkomatami i ponad 33 tys. punktów PUDO w 9 krajach (Wielka Brytania, Francja, Polska, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Belgia, Luksemburg, Holandia).
InPost idzie na sprzedaż. Analityk: Historyczna szansa dla spółki
Współpraca InPostu ze wspomnianym konsorcjum to historyczna szansa dla spółki - komentuje dla Interii Biznes Kamil Szczepański, analityk XTB. Zauważa, że InPost od dawna ma ambicje daleko wykraczające poza Polskę i chce zdominować również rynki zachodnioeuropejskie.
- Transakcja może dać spółce dostęp do bezprecedensowego kapitału i wsparcia, i może pozwolić jej zrealizować swój pełen potencjał. Należy jednak pamiętać, że transakcja znacznie zmienia "środek ciężkości". Nowi współwłaściciele mogą mieć odmienną filozofię zarządzania niż ta, do której firma przyzwyczaiła pod rządami Rafała Brzoski. Kierunkiem jest wzrost i ekspansja, niewiadomą jednak pozostaje ich charakter - wskazuje.
Amerykański FedEx rozgości się w Europie?
Kamil Szczepański zauważa, że dla amerykańskiego FedEx wejście we współpracę z InPostem jest okazją do przechwycenia jeszcze większego udziału w rynku europejskim, który wciąż ma przestrzeń do wzrostu.
- FedEx chce zreformować, skonsolidować i rozwijać swoje operacje w Europie, a ekspertyza, zasoby i ambicje InPostu wchodzą tu w doskonałą synergię z celami FedEx - tłumaczy analityk XTB.
InPost zaatakuje amerykański rynek?
Od razu pojawiły się głosy, że InPost szykuje się na podbicie rynku w USA. Jednak zdaniem Kamila Szczepańskiego ekspansja InPostu na rynek USA nie ma jakiejkolwiek racji bytu. W jego ocenie "model biznesowy InPostu nie ma szans powodzenia w Ameryce".
- Gęstość zaludnienia w USA jest zbyt niska, by OOH/APM były one opłacalne na dużą skalę. Amerykańscy konsumenci są przyzwyczajeni do dostaw pod drzwi i są niechętni do zmiany nawyków - podkreśla.
Do tego Szczepański wskazuje, że przestępczość w USA jest wielokrotnie większa niż w Europie, co czyni automaty podatnymi na kradzieże i zniszczenia, a sam rynek charakteryzuje się ekstremalną konkurencją ze strony tysięcy małych operatorów oraz kilku ogromnych korporacji jak Amazon czy sam FedEx.
Coraz więcej szczegółów sprzedaży InPostu
W poniedziałek poinformowano, że konsorcjum zamierza ogłosić wezwanie na 100 proc. akcji InPostu "tak szybko, jak to możliwe", zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Warunkiem dojścia wezwania do skutku będzie osiągnięcie progu nabycia przez Oferenta nie mniej niż 80 proc. wszystkich akcji InPostu oraz uzyskanie niezbędnych zgód regulacyjnych, w tym także organów antymonopolowych.
O otrzymaniu wstępnej propozycji przejęcia wszystkich akcji spółki, InPost informował w pierwszym tygodniu stycznia. Dodał wówczas, że powołany został specjalny zespół złożony z członków rady nadzorczej i zarządu InPostu, który miał przeanalizować wszystkie aspekty potencjalnej transakcji.
Obecnie głównymi akcjonariuszami InPostu są: PPF Group (28,75 proc.), A&R Investments, wehikuł inwestycyjny Rafała Brzoski (12,49 proc.), Advent International Corporation (6,50 proc.) oraz Norges Bank (5,01 proc.). Poniżej progu 5 proc. pakiety akcji InPostu ma m.in. szereg polskich funduszy inwestycyjnych.
Sebastian Tałach














