W sobotę rano amerykańskie wojsko przeprowadziło szereg uderzeń w Wenezueli w celu ujęcia przywódcy tego kraju Nicolasa Maduro, i postawienia go przed sądem w USA. Akcji zdalnie przyglądał się prezydent Donald Trump.
W wyniku operacji wojskowej Amerykanie aresztowali wraz z Maduro jego żonę Cilię Flores. Oboje zostali w sobotę przewiezieni do Nowego Jorku, gdzie w poniedziałek mają stanąć przed sądem w związku z oskarżeniami o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem.
Cena złota rośnie po schwytaniu Maduro przez USA. Efekt wzrostu obaw inwestorów
Ceny metali szlachetnych wzrosły po tym, jak USA schwytały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Jak wskazuje BBC, jest to spowodowane wzrostem obawy inwestorów o ryzyko geopolityczne.
W poniedziałkowy poranek (5.01) w Azji cena złota wzrosła o ok. 1,8 proc., do ok. 4408 dolarów za uncję, podczas gdy cena srebra wzrosła o blisko 3,5 proc. Brytyjski nadawca dodaje, że to efekt przenoszenia kapitału do tzw. bezpiecznych przystani.
Tymczasem ceny ropy naftowej pozostały bez większych zmian, a ceny akcji w regionie wzrosły.
Trzeba pamiętać, że zarówno złoto, jak i srebro osiągnęły rekordowe poziomy w 2025 r. Jednak poniedziałkowy wzrost ma miejsce po tym, jak w ostatnich dniach roku zaczęły one tracić na wartości.
Trump: Będziemy rządzić Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji. Rubio łagodzi stanowisko
Donald Trump podczas sobotniej konferencji prasowej ogłosił, że USA będą rządzić Wenezuelą do czasu przeprowadzenia "bezpiecznej, porządnej i rozsądnej transformacji". - Nie chcemy angażować się w to, by ktoś inny objął władzę i mielibyśmy taką samą sytuację, jaką mieliśmy przez ostatnie długie lata - dodał. Amerykański prezydent podkreślił, że chce "pokoju, wolności i sprawiedliwości dla wspaniałego narodu Wenezueli, w tym dla wielu Wenezuelczyków, którzy obecnie mieszkają w Stanach Zjednoczonych i chcą wrócić do swojego kraju".
Tymczasem w niedzielę sekretarz stanu USA Marco Rubio zdawał się łagodzić słowa amerykańskiego przywódcy. W wywiadzie dla telewizji ABC powiedział, że USA będą wykorzystywać blokadę Wenezueli jako środek nacisku na reżim w Caracas, by wprowadził pożądane przez USA zmiany, w tym m.in. w sektorze naftowym.
Nie odpowiedział wprost na żadne pytanie o "rządzenie" Wenezuelą. Rubio sugerował jednak, że Waszyngton zamierza wymusić na obecnym reżimie konkretne zmiany polityki, dotyczące walki z przemytem narkotyków, migracji, zarządzania sektorem naftowym i współpracy z wrogami USA.
- Wprowadziliśmy kwarantannę dla ich ropy. Oznacza to, że ich gospodarka nie będzie mogła się rozwijać, dopóki nie zostaną spełnione warunki leżące w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych i narodu wenezuelskiego. I właśnie to zamierzamy zrobić, aby utrzymać tę siłę nacisku, która jest nadal obecna, i oczekujemy, że przyniesie to rezultaty - zaznaczył.














