PGG zatrudnia obecnie niespełna 35 tys. osób, jednak do końca roku liczba pracowników ma spaść do około 30 tys.
PGG rozpoczyna redukcję zatrudnienia. Pracę straci 5 tys. osób
Spółka informuje, że blisko 500 osób zostało już pozytywnie zweryfikowanych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Trwa sprawdzanie kolejnych wniosków. "Pierwsza grupa skorzysta z urlopów górniczych w ostatnim tygodniu kwietnia. Pozostali sukcesywnie będą przechodzili na pakiety osłonowe" - przekazała Polska Grupa Górnicza.
Urlop górniczy to rozwiązanie umożliwiające wcześniejsze odejście z pracy przed uzyskaniem uprawnień emerytalnych, z zachowaniem 80 proc. wynagrodzenia. Według planów do końca 2026 roku z urlopów górniczych ma skorzystać około 2,7 tys. osób, natomiast z urlopów przeróbkarskich około 200 pracowników.
Odprawy pieniężne i urlopy górnicze. Nawet 170 tys. zł
Górnicy z PGG mogą skorzystać również z jednorazowych odpraw pieniężnych w wysokości 170 tys. zł. Rozwiązanie to jest przewidziane dla pracowników, którzy nie mają prawa do urlopu górniczego ani urlopu dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla, posiadają co najmniej trzyletni staż pracy w przedsiębiorstwie objętym ustawą i do emerytury mają więcej niż 12 miesięcy. Jak podawała spółka na początku kwietnia, z programu skorzystało już 586 osób.
Władze spółki podkreślają, że proces redukcji etatów będzie przebiegał bez zwolnień grupowych. "Chcemy spowodować, aby ta redukcja zatrudnienia, która musi nastąpić w związku z mniejszym zapotrzebowaniem na węgiel, była przeprowadzona w sposób bardzo dobry, to jest odpowiedzialny społecznie i zgodnie z ustawą" - zapewnia prezes PGG Łukasz Deja.
Wydobycie węgla spada. Górnictwo z 8 mld straty za 2025 rok
Zmiany kadrowe są konsekwencją spadającego wydobycia i słabszego popytu na węgiel. Na koniec ubiegłego roku spółki górnicze notowały łącznie około 8 mld zł strat.
Według raportu "Kryzys polskiego górnictwa węgla kamiennego" 65 proc. wydatków związanych z produkcją węgla w Polsce stanowią koszty pracy, co sprawia, że wydobycie krajowego surowca jest dwukrotnie droższe niż jego import. Pod koniec 2025 r. w branży wydobywczej zatrudnione było 71 tys. 411 osób, czyli o ok. 2,7 tys. mniej niż rok wcześniej.












