Z danych Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG) wynika, że mediana cen noclegów w Zakopanem wynosi obecnie 598 zł. To ok. 120 zł mniej niż w analogicznym okresie w 2025 roku.
"Trzeba jednak pamiętać, że w ubiegłym roku układ kalendarza był wyjątkowo korzystny, ponieważ długi weekend przypadał już tuż przed wakacjami, a wiele osób łączyło wyjazd weekendowy z rozpoczęciem urlopu letniego" - mówił w rozmowie z PAP Karol Wagner z TIG.
Przedsiębiorcy zadowoleni z tegorocznego obłożenia w Zakopanym
Obłożenie obiektów noclegowych w Zakopanem wynosi obecnie ok. 65 proc. Według przedstawicieli branży to "satysfakcjonujący" wynik szczególnie, że sporo rezerwacji pojawia się dopiero w ostatnich dniach przed przyjazdem.
"Mamy świadomość, że do środy liczba rezerwacji jeszcze wzrośnie. Wiele zależy od pogody, ponieważ część turystów podejmuje decyzję o wyjeździe na ostatnią chwilę, uzależniając ją od prognoz i słonecznej aury" - mówi Wagner.
Według danych branży, najliczniejszą grupą turystów przyjeżdżających do Zakopanego są dalej Polacy. Nie brakuje jednak zwiedzający ze Słowacji i Węgier, ponadto pojawiają się pierwsi turyści z krajów arabskich, którzy z reguły chętniej przyjeżdżają w Tatry w okresie wakacyjnym.
Turyści decydują się na krótsze pobyty niż rok temu
Turyści decydują się jednak na krótsze pobyty niż rok temu. Mniej było rezerwacji na cały tydzień. Zdaniem branży po prostu nie wszyscy mogą wziąć w tym terminie urlop.
"Nie odnotowujemy tygodniowych pobytów, a jeśli się pojawiają, to mają charakter marginalny. Co więcej, obserwujemy nawet skrócenie samego weekendu. Zdecydowana większość gości przyjedzie dopiero w czwartek, czyli w pierwszy dzień długiego weekendu, a tylko około 30 proc. turystów planuje przyjazd już w środę" - powiedział Wagner w rozmowie z PAP.
Branża wskazuje także, że zmienił się model podróży. Często wyjazd do Zakopanego to jedynie etap krótkiego urlopu, mającego na celu zwiedzenia m.in. Krakowa, czy Kopalni Soli w Wieliczce.














