Adam Leszkiewicz, PGZ: Jeszcze długa droga przed nami. "Musimy pokazać, że potrafimy "dowozić"

Polska Grupa Zbrojeniowa w natarciu. Dodatkowe Borsuki, Kraby i Baobaby. Prezes PGZ Adam Leszkiewicz zdradza plany
Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy ZbrojeniowejReporter

W rozmowie m.in.:

  • Wzrost przychodów PGZ skoczył o blisko 40 proc. w 2025 r.
  • Część spółek wymaga restrukturyzacji. To m.in. Stomil Poznań i H.Cegielski. PGZ ma plan działania. Grupa ma też pomysł na zagospodarowanie infrastruktury po spółce Rafako. - Wyraźnie chcę podkreślić, że to jest nasz własny projekt biznesowy – wskazuje Leszkiewicz.
  • - SAFE to ogromna szansa dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. I nie ma w tym przesady – mówi prezes PGZ.
  • PGZ szykuje się do emisji obligacji. Potencjalny termin to jesień tego roku, a kwota - około 1-2 mld zł.
  • Potencjał dla polonizacji produkcji zbrojeniowej wydaje się ogromny. - Silniki samochodowe do Jelcza - wszystkie kupujemy, nie wytwarzamy ich u siebie. Do Rosomaka – to samo. Borsuki, Kraby? Wszystko trafia do nas gotowe. U nas silnik jest tylko dostosowywany. Chciałbym, żebyśmy część tego mogli robić u siebie. Ten obszar jest ogromnym potencjałem – wylicza prezes PGZ. - W Kaliszu myślimy o produkcji silników. To też jest kwestia „polonizacji”, czyli wytwarzania w Polsce zamiast kupowania gotowych produktów – dodaje.
  • PGZ chce tak zoptymalizować Borsuka, by można było myśleć o eksporcie tego produktu. Zagranica w ramach SAFE zainteresowana jest też innymi produktami PGZ - przekonuje rozmówca Interii Biznes.

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

Program SAFE. Prezydent ma alternatywę. Eksperci: Zapłacimy za to inflacjąPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?