"Obniżenie ratingu Polski do poziomu A3 odzwierciedla nasze oczekiwania dotyczące trwałego pogorszenia się kondycji fiskalnej kraju. Utrzymują się wysokie deficyty fiskalne, co prowadzi do znacznego wzrostu długu publicznego i - w połączeniu z rosnącymi kosztami obsługi długu - osłabia wskaźniki zdolności obsługi długu" - napisano w raporcie Moody's.
"Ponadto oceniamy, że skuteczność polityki fiskalnej uległa osłabieniu, co wynika z procyklicznego nastawienia budżetowego w ostatnich latach oraz ograniczonej gotowości lub zdolności polskich władz do odbudowy buforów budżetowych w okresie sprzyjającej koniunktury gospodarczej. Skuteczność krajowych ram fiskalnych w Polsce również uległa osłabieniu, ponieważ coraz większa część narastającego zadłużenia powstaje poza zakresem krajowej reguły zadłużenia" - dodano.
Stabilna perspektywa odzwierciedla zrównoważone ryzyka dla ratingu na poziomie A3.
"Odzwierciedla ona naszą ocenę solidnego, silnego wzrostu gospodarczego oraz stabilizacji zadłużenia sektora instytucji rządowych i samorządowych na poziomie 70-75 proc. PKB pod koniec lat 20. XXI wieku, którego poziom będzie ograniczany przez reguły fiskalne, których przestrzegania zakładamy" - podaje Moody's komentując stabilną perspektywę ratingu dla Polski.
Obecnie trzy największe agencje ratingowe oceniają wiarygodność kredytową Polski na tym samym poziomie
Agencja ratingowa ocenia ogólną wiarygodność kredytową danego kraju w długiej i krótkiej perspektywie. Wpływ na końcową decyzję ma szereg czynników: od czysto gospodarczych, jak dynamika wzrostu gospodarczego czy otoczenie makroekonomiczne, prowadzona polityka fiskalna (działania rządu) i monetarna (działania banku centralnego), po stan finansów publicznych - dług i deficyt, plany naprawcze jeśli są (i ich wykonanie). Nie bez znaczenia zostaje także sytuacja polityczna i instytucjonalna. W ostatnich miesiącach kolejne agencje dość mocno sygnalizowały konflikt na linii rząd-prezydent, co utrudnia wprowadzanie m.in. nowych podatków czy podwyższenie opłat mających na celu poprawę strony dochodowej budżetu państwa.
Dla przykładu, agencja Fitch, która obniżyła perspektywę ratingu Polski do negatywnej ze stabilnej we wrześniu 2025 r., w sierpniu tego roku podczas przeglądu napisała: "Negatywna perspektywa odzwierciedla brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej, wyzwania polityczne w kraju oraz ryzyka przedwyborczego luzowania fiskalnego co osłabiło zaufanie agencji Fitch do zdolności władz do wdrożenia dodatkowych środków fiskalnych i ograniczenia wysokich deficytów" - napisano.
Są trzy główne agencje ratingowe:
Fitch, który utrzymał rating Polski na poziomie A- z perspektywą negatywną (potwierdzony rating w sierpniu 2026 r.)
S&P z oceną A- i perspektywą stabilną (ocena z maja 2026 r., kolejny przegląd zaplanowany jest na listopad)
Moody's
Do decyzji agencji odniósł się na X minister finansów Andrzej Domański
"Traktujemy tę decyzję poważnie, ale spokojnie. Polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne. Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta" - czytamy.
"Spodziewamy się, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych utrzyma się na wysokim poziomie ok. 7 proc. PKB zarówno w 2026 r., jak i w 2027 r., pomimo utrzymującego się silnego wzrostu gospodarczego. Wynika to z rosnących kosztów opieki zdrowotnej, trwających inwestycji publicznych oraz bieżących zobowiązań w zakresie wydatków socjalnych i obronnych. W związku z tym prognozujemy, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrośnie do 68,9 proc. PKB w 2027 r. z 59,7 proc. w 2025 r." - dodano w komunikacie Moody's.
Projekt budżetu na 2027 r. Deficyt ma wynieść ponad 7 proc., jest ryzyko przekroczenia progu ostrożnościowego
Przyszły rok będzie - wynika z projektu ustawy budżetowej - trzecim z rzędu z deficytem sektora finansów publicznych przekraczającym 7 proc. PKB. Wzrost gospodarczy ma być solidny: nominalnie wyniesie w 2027 r. według prognoz Ministerstwa Finansów 5,9 proc., realnie - 3 proc. Polska w przyszłym roku będzie zatem nie tylko liderem wzrostu PKB, ale także państwem o największym deficycie w Unii Europejskiej. Więcej pisaliśmy o tym w artykule: Rząd odkłada kluczową reformę. Weta prezydenta to niejedyny problem, otwiera się w nowym oknie.
Deficyt budżetu państwa w tym roku ma nie przekroczyć 271 mld zł, w przyszłym 282 mld zł. Z kolei z uzasadnienia do ustawy budżetowej na 2027 r., wynika że rząd dostrzega ryzyko przekroczenia progu ostrożnościowego na poziomie 55 proc. długu do PKB. Nawet jeśli uda się tego uniknąć w przyszłym roku (ze względu na oszczędności, niewykonanie planu lub szybszy wzrost gospodarczy), to w kolejnych latach jest to już praktycznie pewne. To zaś znajduje odzwierciedlenie w prognozach dynamiki wzrostu gospodarczego - PKB ma rosnąć dużo wolniej niż obecnie.
W projekcie ustawy budżetowej na 2027 r. zaplanowano:
- dochody budżetu państwa na kwotę 695,0 mld zł,
- wydatki budżetu państwa na kwotę 977,6 mld zł,
W planach rząd ma także zmiany progów podatkowych i wyższy CIT dla średnich i dużych firm.










