Według majowego badania Uniwersytetu Michigan indeks nastrojów konsumenckich obniżył się w ciągu miesiąca o 3,2 proc. - z 49,8 do 48,2 pkt. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 7,7 proc. Jak podała agencja UPI, jest to drugi miesiąc z rzędu z rekordowo niskim wynikiem.
Amerykanie narzekają na ceny paliw
Dyrektor badania Joanne Hsu oceniła, że Amerykanie pozostają pod silną presją kosztów życia, przede wszystkim z powodu gwałtownego wzrostu cen paliw.
- Łącznie konsumenci nadal odczuwają presję kosztową, napędzaną przez rosnące ceny na stacjach benzynowych - podkreśliła Hsu. Dodała, że sytuacja na Bliskim Wschodzie prawdopodobnie nie poprawi nastrojów, dopóki nie zostaną rozwiązane problemy z dostawami i nie spadną ceny energii.
Badanie wykazało, że około jedna trzecia respondentów spontanicznie wskazywała ceny benzyny jako główny problem, a około 30 proc. wymieniało cła i taryfy handlowe. Szczególnie mocno pogorszyła się ocena bieżących warunków gospodarczych, której subindeks spadł w maju do poziomu 47,8 pkt. Oznacza to spadek o 9 proc. w porównaniu z kwietniem, kiedy wynosił on 52,5 pkt, oraz o blisko 19 proc. względem maja minionego roku, gdy notowano 58,9 pkt.
Stopa bezrobocia w USA nie spada
Jedynym nieco bardziej optymistycznym elementem badania był indeks oczekiwań konsumentów, który wzrósł o 0,8 proc. wobec poprzedniego miesiąca oraz o 1,3 proc. w skali roku.
W piątek dane opublikowało także amerykańskie Biuro Statystyki Pracy (BLS). Wynika z nich, że w kwietniu gospodarka USA utworzyła 115 tys. miejsc pracy poza rolnictwem. Był to wynik wyższy od oczekiwań rynkowych, choć niższy niż marcowy wzrost wynoszący 185 tys. miejsc pracy. Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3 proc., pozostając bez zmian względem marca.












