W artykule korespondentów amerykańskiej agencji AP News znalazły się wypowiedzi m.in. ekonomisty Marcina Piątkowskiego z Akademii Leona Koźmińskiego oraz Poznanianki, która po kilku latach życia w Stanach Zjednoczonych postanowiła wrócić do ojczyzny.
Polka pracowała w Microsofcie w USA. Powiedziała dlaczego wróciła do Polski
Joanna Kowalska jest inżynierką pracującą w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym, która tuż po studiach dostała pracę w Microsofcie w USA, co jak relacjonowała - wydawało jej się wówczas spełnieniem marzeń. Jak jednak wyznała "brakowało jej poczucia misji".
"Zwłaszcza jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, technologia ta zaczęła się w Polsce rozwijać w tak szybkim tempie. [...] Dlatego powrót był bardzo kuszący" - mówiła Polka, zauważając, że ludzie często pytają ją, czy "nie traci czegoś ważnego, wracając do Polski". Jej zdaniem jest odwrotnie i w wielu dziedzinach wyprzedzamy Stany Zjednoczone.
AP News o sukcesie Polski. "Historyczny skok"
AP News przypomina, że pokolenie temu w naszym kraju obowiązywały kartki na cukier, a Polacy zarabiali dziesięć razy mniej niż obywatele Niemiec Zachodnich. Obecnie jesteśmy 20. gospodarką świata, która wyprzedziła Szwajcarię, a nasze PKB wynosi ponad 1 bilion dolarów.
"To historyczny skok od postkomunistycznych ruin z lat 1989-1990 do pozycji europejskiego lidera wzrostu gospodarczego, który według ekonomistów stanowi lekcję tego, jak zapewnić dobrobyt zwykłym ludziom, a administracja Trumpa twierdzi, że powinno to zostać docenione poprzez obecność Polski na szczycie Grupy 20 wiodących gospodarek, który odbędzie się pod koniec tego roku" - pisze AP News.
Zaproszenie na szczyt G20 dla Polski jest "głównie symboliczne"
Jak zaznacza agencja zaproszenie na szczyt G20 ma wymiar "głównie symboliczny", ponieważ żaden kraj-gość nie otrzymał statusu pełnoprawnego członka od czasu pierwszego spotkania państw grupy w 1999 roku.
Decyzja ta wymagałaby konsensusu wszystkich członków. Ponadto kraje, które wówczas zaproszono do grupy, wybrano nie tylko ze względu na ich PKB, ale również z powodu ich "systemowego znaczenia" w światowej gospodarce - wyjaśnia agencja.
Ekonomista wskazuje, dzięki czemu Polska wyrwała się z "pułapki ubóstwa"
W artykule podkreślono także, że od momentu wejścia do UE w 2004 roku gospodarka Polski rosła średnio o 3,8 proc. rocznie, co "znacznie przewyższa europejską średnią na poziomie 1,8 proc."
Dr Marcin Piątkowski z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie wskazał, że jednym z najważniejszych czynników, dzięki którym Polska wyrwała się z "pułapki ubóstwa" było szybkie stworzenie solidnych ram instytucjonalnych dla biznesu - niezależnego sądownictwa, urzędu antymonopolowego mającego na celu zapewnienie uczciwej konkurencji oraz przyjęciu rygorystycznych regulacji, które miały zapobiec ograniczeniu podaży kredytów przez banki znajdujące się w trudnej sytuacji.
"W rezultacie gospodarka nie została opanowana przez korupcję i oligarchów, jak miało to miejsce w innych krajach postkomunistycznych" - wyjaśnia AP News.
Wszystkie opcje polityczne chciały, aby Polska weszła do UE
Agencja podkreśla również jak ogromne znaczenie dla Polski, miało przystąpienie do Unii Europejskiej. Dzięki czemu do naszego kraju popłynęły miliardy euro w ramach dotacji.
W artykule zauważono, że "całe spektrum polityczne" zgadzało się co do tego, iż "długoterminowym celem Polski było przystąpienie do UE".
AP News zaznacza jednak, że mimo sukcesu gospodarczego "Polska nadal stoi przed wieloma wyzwaniami". Jednym z nich jest demografia. "Z powodu niskiego wskaźnika urodzeń i starzenia się społeczeństwa coraz mniej osób aktywnych zawodowo będzie w stanie utrzymać emerytów" - podaje agencja, dodając, że średnie wynagrodzenia w Polsce wciąż są niższe niż średnia w UE. W depeszy zwrócono także uwagę na to, że "chociaż małe i średnie przedsiębiorstwa prężnie się rozwijają, niewiele z nich zyskało status światowych marek".










