Ministerstwo podkreśla, iż śledzi sytuację pogodową związaną z przymrozkami i pozostaje w kontakcie z rolnikami oraz administracją terenową. Jednocześnie zaznacza, że skala strat do oszacowania będzie możliwa dopiero za kilka dni, po przejściu fali mrozów.
Ministerstwo zapowiada pomoc dla rolników. "Będziemy reagować szybko"
W przypadku potwierdzenia szkód wojewodowie powołają komisje do ich oszacowania. Na tej podstawie zostaną uruchomione mechanizmy wsparcia - napisano.
"Mamy zabezpieczone środki, aby pomagać rolnikom poszkodowanym przez zjawiska pogodowe. Tak jak w poprzednich latach, będziemy reagować szybko i adekwatnie do skali strat" - podkreślił cytowany w komunikacie resortu minister Stefan Krajewski.
Jak zaznaczono w komunikacie MRiRW, w ubiegłym roku wsparcie z powodu klęsk żywiołowych, które trafiło do rolników, było rekordowe. 39 mln zł otrzymali rolnicy poszkodowani w powodzi w 2024 r.; 36 mln zł - producenci rolni z Żuław ; 205 mln zł trafiło do producentów rolnych w związku ze szkodami spowodowanymi suszą w 2024 r., zaś 408 mln zł dostali rolnicy, którzy ponieśli w 2025 r. szkody w wyniku przymrozków wiosennych, powodzi, gradu, deszczu nawalnego i huraganu.
- To, co się dzieje obecnie w sadach, to "armagedon" - powiedział prezes Związku Sadowników RP, poseł Mirosław Maliszewski. Jest to jedna z największych klęsk przymrozkowych w ostatnich latach. Przymrozki trwają już od 3 dni, ma być jeszcze zimna kolejna noc - zaznaczył poseł.
Druga fala przymrozków. Ogromne straty w polskich sadach
Jak mówił, jest to w tym roku już druga fala przymrozków, ale ta, która zdarzyła się kilkanaście dni temu, spowodowała mniejsze straty, tymczasem obecna w niektórych miejscach zniszczyła już 80-90 proc. zawiązków owoców. Praktycznie mrozy dotknęły wszystkie gatunki drzew owocowych - wiśnie, czereśnie, gruszki, jabłonie. Wcześniej straty odnotowano w malinach i jeżynach. Mniejsze są w truskawkach, gdyż są one przykrywane - wyliczał.
- Dzisiejsza noc zapowiada się mroźnie, niektórzy synoptycy uważają, że będzie najzimniejsza. Sadownicy będą kolejną noc chronić swoje sady, jeżeli drzewa już zmarzły, to nic się nie da zrobić, tam gdzie jest szansa na uratowanie przyszłych zbiorów będą stosowane zabiegi zraszania nadkoronowego, zadymiania czy palenie ognisk. Podnoszą one temperaturę, stwarzając szanse na ochronę zawiązków - poinformował Maliszewski.
Zapowiada się mroźna noc. Duże zagrożenie dla upraw
Według najnowszej prognozy IMGW (z godz. 15.) "w nocy z 29 na 30 kwietnia na przeważającym obszarze kraju prognozowane są spadki temperatury poniżej 0°C, w tym również przy gruncie. Najniższe temperatury wystąpią na północnym wschodzie, w centrum oraz w rejonach podgórskich i w dolinach karpackich (w dolinach karpackich lokalnie przy gruncie do -12°C). Zjawisko stwarza zagrożenie dla upraw, sadów oraz infrastruktury wrażliwej".
Przymrozki tej nocy obejmą wiele regionów kraju, m.in. spodziewane są w woj. mazowieckim, gdzie znajdują się zagłębia sadownicze.
W kolejnych dniach ma nastąpić stopniowe ocieplenie, jednak lokalnie możliwe są dalsze przymrozki (szczególnie północ i południowy wschód kraju). Od 3-4 maja pojawią się miejscami burze z porywami wiatru do 65 km/h.















