Artur Soboń podkreślał w "Gościu Wydarzeń", że w banku centralnym nie ma buntu, lecz merytoryczna dyskusja. Zanegował twierdzenia, które sugerują "zamach stanu" w NBP.
- Mamy dzisiaj sytuację, w której zarząd spokojnie pracuje - zapewnił koncyliacyjnie Artur Soboń.
Artur Soboń odniósł się do przygotowywanej opinii banku centralnego do przyszłorocznej ustawy budżetowej. Potwierdził, że trwają prace nad uchwałą, a duży deficyt jest jednym z największych zagrożeń budżetowych w przyszłym roku.
Artur Soboń: Nigdy nie byłem buntownikiem
Odpowiadając na pytanie, "co się stało, że z buntownika przerodził się w lojalnego członka zarządu NBP", Artur Soboń zapewnił, że "buntownikiem" jest tylko w przekazach medialnych.
Przypomnijmy: Artur Soboń, Rafał Sura i Piotr Pogonowski na początku grudnia złożyli projekt uchwały zmieniającej regulamin banku centralnego (napisał o tym Money.pl). Nowe zapisy w regulaminie miały ograniczyć władzę prezesa i zmienić zasady premiowania i nagradzania szefa NBP i jego zastępców - donosił money.pl.
Adam Glapiński miał uniemożliwić dyskusję nad projektem, przesuwając ją najpierw na styczeń przyszłego roku, a później na połowę grudnia br.
W odpowiedzi na projekt złożony przez wymienionych trzech członków zarządu własne "stanowisko" opublikowali niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej (nie wszyscy członkowie RPP podpisali się pod stanowiskiem), w którym zachęcali do "nieeskalowania działań naruszających dotychczasową, utrwaloną przez blisko 30 lat stabilną relację pomiędzy trzema konstytucyjnymi organami NBP, w tym o poszanowanie roli organu banku centralnego, jakim jest Prezes NBP".
Kolejną odsłoną szeroko komentowanego zamieszania w NBP było odsunięcie trzech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego od nadzoru nad departamentami banku centralnego (Marta Gajęcka, Rafał Sura i Piotr Pogonowski w nowym schemacie organizacyjnym już nie nadzorują żadnej komórki NBP).
Artur Soboń: Każda obniżka stóp procentowych była poprzedzona analizą ekonomiczną
- Mamy inflację dokładnie w celu inflacyjnym 2,5 proc. W grudniu ta inflacja najprawdopodobniej skoczy, ale jeśli nie wydarzy się nic z cenami energii, to w 2026 będziemy mieć inflację stale zakotwiczoną w celu - wyjaśnił Artur Soboń, tłumacząc obniżanie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP).
- Każda z obniżek była poprzedzona analizą ekonomiczną. To nie był cykl - mówił Artur Soboń.













