W środę 19 kwietnia wciąż rosną ceny ropy. Inwestorzy obawiają się, że blokada cieśniny Ormuz się przedłuży w obliczu impasu w negocjacjach między USA i Iranem. Pesymizm wzmogła publikacja "Wall Street Journal", w której można przeczytać, że Stany Zjednoczone przygotowują się do przedłużonej blokady irańskich portów.
Ceny ropy rosną, są najwyższe od ogłoszenia zawieszenia broni między USA i Iranem
Cena ropy Brent (w dostawach na czerwiec) wzrosła o 5,2 proc. do kwoty 117 dolarów za baryłkę i zbliża się do granicy 120 dolarów. To najwyższa cena, od kiedy USA i Iran zdecydowały się na zawieszenie broni.
Z kolei notowania baryłki ropy WTI wzrosły o 4,9 proc. do 104,78 dolara.
Rynki nie spodziewają się szybkiego pokoju. Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana
Analitycy cytowani przez agencję AFP ostrzegają, że blokada Zatoki Perskiej przez USA spowoduje, że również Iran będzie blokował cieśninę Ormuz, co spowoduje dalszy zastój w transportach ropy.
"Im dłużej trwa konflikt i im dłużej cieśnina Ormuz jest zablokowana, tym mocniejsza będzie presja inflacyjna" - powiedziała AFP Anna MacDonald, dyrektor strategii inwestycyjnych w Hargreaves Lansdown.
Z kolei Lohmann Rasmussen, główny analityk Global Risk Management wskazał, że rynek nie spodziewa się szybkiego ani trwałego pokoju, tak jak i otwarcia żeglugi przez cieśninę Ormuz.
Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie przez cieśninę Ormuz przepływało ok. 20-30 proc. światowego morskiego transportu ropy naftowej. Od ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego ruch został znacznie ograniczony w wyniku blokad nałożonych przez Waszyngton i Teheran. Jak podawał Reuters w piątek 24 kwietnia z analizy satelitarnej TankerTrackers wynikało, że ok. 4 mln baryłek ropy przepłynęło przez amerykańską blokadę. Przed wybuchem konfliktu dziennie przez Ormuz przepływał transport o łącznym ładunku od 16,5 do 20 mln baryłek.













