Żołnierze zostali skierowani do rejonów Michoacan z największymi plantacjami awokado - informuje meksykańskie Ministerstwo Obrony. Tam chronią przed wymuszeniami ze strony zorganizowanej przestępczości nie tylko uprawy ale też zakłady pakowania awokado, szlaki transportowe i punkty kontroli.
Awokado z Meksyku. Lubiane przez Amerykanów
Ponad 80 proc. awokado jedzonych przez Amerykanów pochodzi z Meksyku. W 2025 r. wartość eksportu tego owocu wyniosła 3,7 mld dolarów. Jednym z dwóch meksykańskich stanów, które mają zezwolenie na ich eksport do USA jest leżący w południowo-zachodniej części kraju Michoacan. Jest też głównym obszarem upraw awokado.
Amerykańskie prawo nakłada na inspektorów Departamentu Rolnictwa (USDA - United States Department of Agriculture) obowiązek certyfikacji meksykańskich awokado przeznaczonych na eksport. W środę władze USA wstrzymały wszelką działalność swoich urzędników w stanie Michoacan, co uniemożliwia sprzedaż awokado do tego kraju.
Jako powód podały "zagrożenie dla interesów USA". Meksykańskie media wiążą to z obawami o bezpieczeństwo urzędników w związku ze zorganizowanymi grupami przestępczymi. W Michoacan działają kartele, które, oprócz produkcji i handlu narkotykami, czerpią zyski z wymuszeń, w tym też od plantatorów awokado.
Jeden z producentów z Michoacan powiedział agencji AP, że musi płacić 1 peso (22 grosze) haraczu za każdy wyeksportowany kilogram awokado. "Eksportuje on około 90 ton awokado dziennie, co oznacza, że każdego dnia musi oddawać przestępcom równowartość prawie 20 tys. złotych" - informuje PAP.
Przywrócić eksport. Na czele akcji prezydent
Waszyngton wstrzymywał eksport awokado z Michoacan do USA kilkakrotnie. Po raz ostatni w 2024 roku, gdy doszło do napaści na dwóch urzędników USDA. Tym razem jako powód nie wskazano żadnego konkretnego incydentu. Władze Michoacan oceniały, że wstrzymanie ma charakter prewencyjny i jest związane z aresztowaniami osób podejrzanych o wymuszenia.
Prezydent Meksyku, Claudia Sheinbaum oświadczyła, że "rząd koordynuje plan pracy z Ambasadą Stanów Zjednoczonych". Celem działań jest zapewnienie bezpieczeństwa inspektorom na obszarach, na których Gwardia Narodowa wcześniej miała ograniczoną obecność. "Właśnie tego oczekujemy - szybkich działań, żebyśmy mogli odzyskać eksport" - oświadczyła cytowana przez gazetę Sol de Mexico Sheinbaum.
Meksyk zwrócił się do Waszyngtonu o spotkanie z Departamentem Rolnictwa Stanów Zjednoczonych. Chce omówić powrót amerykańskiego personelu lub zastąpienia go inspektorami z Meksykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności.













