Grupa Polsat Plus i Fundacja Polsat razem dla dzieci z Ukrainy
W kolejnych latach - 2023 i 2024 - polska gospodarka ma rosnąć w tempie odpowiednio 3,6 i 3,7 proc.
Z kolei średnioroczna inflacja w 2022 r. ma wzrosnąć do 9,6 proc. z 5,1 proc. w 2022 r., a w następnych latach wynieść 7,5 proc. i 4,0 proc.
Wojna w Ukrainie, a także pandemia, po raz kolejny pokazują, że sytuacje kryzysowe mogą powodować daleko idące szkody gospodarcze i cofać nas o wiele lat pod względem wartości dochodu na głowę i rozwoju gospodarczego
Instytucja oczekuje, że skutki wojny na Ukrainie będą znaczące, a jej efekty będą widoczne m.in. w postaci napływu uchodźców i wyższych cen surowców.
- Chociaż bezpośrednie powiązania gospodarcze, poza sektorem energetycznym są ograniczone, wyższe ceny energii i żywności, wzrost niepewności oraz zakłócenia w dostawach dla przemysłu samochodowego będą miały wpływ na wzrost gospodarczy - podkreśla BŚ zwracając uwagę na pozytywne efekty planowanych inwestycji infrastrukturalnych.
Waszyngtońska instytucja podkreśla, że rosnące ceny żywności i energii elektrycznej będą miały duży wpływ na uboższe grupy społeczne, a wzrost płacy minimalnej o 7,5 proc. w 2022 r. okaże się niższy od średniorocznej inflacji, co doprowadzi do spadku realnej płacy minimalnej w 2022 roku.
Władze państw regionu powinny przede wszystkim wzmocnić swoje bufory makroekonomiczne i poprawić wiarygodność polityki, aby ograniczyć ryzyko przerwania łańcuchów handlowych i inwestycyjnych; wzmocnić zabezpieczenia socjalne, aby chronić najsłabsze grupy społeczne, w tym uchodźców; oraz kontynuować wysiłki na rzecz poprawy efektywności energetycznej w trosce o zrównoważony rozwój w dłuższym okresie
- Chociaż środki w ramach Tarczy Antyinflacyjnej złagodzą wpływ tych zjawisk na gospodarstwa domowe, to jednak odsetek ludności zagrożonej ubóstwem w 2022 i 2023 roku pozostanie na wysokim poziomie - pisze Bank Światowy.
- Konieczne będą także dodatkowe wydatki publiczne na zarządzanie dużym napływem osób przesiedlonych z Ukrainy - dodaje Bank Światowy. Według jego prognoz polski dług obniży się do 54,5 proc. PKB w 2022 r. z 57 proc. w 2021 r., a w 2024 r. spadnie do 49,5 proc. PKB.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami
Zobacz również:










