W tym roku majówka jest krótsza niż zwykle. Dlatego też spadła długość pobytów - wynosi średnio 2,53 nocy, o 9,2 proc. krócej r/r - wynika z danych przesłanych Interii przez Profitroom. Dwa dni przed rozpoczęciem długiego weekendu poziom rezerwacji był o prawie 11 proc. niższy od ubiegłorocznego. - Końcówka sprzedaży jest bardzo dynamiczna. Przy dobrej prognozie pogody obserwujemy wyraźny wzrost rezerwacji last minute - informuje Interię dyrektor ds. strategii marki Profitroom, Arkadiusz Czerwiński.
Polacy chcą odpoczywać. Najchętniej w ciszy
Analizując kierunki majowego wyjazdu, wyraźnie widać przesunięcie w stronę spokojniejszych lokalizacji. Największym zainteresowaniem cieszą się Sudety, Pomorze Zachodnie, Bieszczady i Beskidy oraz miejsca poza głównymi szlakami turystycznymi. - To wpisuje się w szerszy trend. Polacy coraz częściej szukają mniej oczywistych miejsc i wypoczynku w duchu "slow", z dala od największych kurortów - zapewnia dyrektor ds. strategii marki Profitroom.
Ciekawym zjawiskiem w tym roku jest też tzw. majówka bis. - Widzimy wyraźny wzrost rezerwacji w terminie 11-13 maja, czyli w czasie egzaminów ósmoklasisty - wskazuje Arkadiusz Czerwiński. Dla wielu rodzin to okazja na drugi, spokojniejszy i tańszy wyjazd. Średnia cena noclegu w tym terminie to ok. 624 zł, wobec ok. 850 zł w samą majówkę. W danych wynika zmiana nawyków zakupowych. "Średnia wartość rezerwacji wynosi obecnie 2381 zł (spadek o 11,1 proc. r/r), a w strukturze gości dominują rodziny - 2+1 oraz 2+2" - informuje Profitroom.
W obiektach wypoczynkowych 38 proc. hoteli ma obłożenie poniżej 30 proc. Rezerwacją co najmniej połowy pokoi może się pochwalić co druga placówka, w tym co 10. ma na majówkę zarezerwowanych powyżej 70 proc. miejsc - wynika z danych Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego (IGHP). - Pokazują one, że majówka w tym roku może być umiarkowana - prognozuje Krzysztof Dębski, dyrektor marketingu Triverny, serwisu rezerwacyjnego specjalizującego się w ofertach premium.
Z ankiety przeprowadzonej przez Izbę wynika, że spadek rezerwacji jest przede wszystkim efektem mniej korzystnego układu kalendarza i krótszego weekendu. - Widać wyraźnie, że nie jest to spadek zainteresowania wyjazdami, ale zmiana sposobu ich planowania - rezerwacje są krótsze przy praktycznie niezmienionych cenach rok do roku - zwraca uwagę dyrektor marketingu Triverny.
Spokojna majówka. Ale nie dla Krakowa
Niekorzystny układ kalendarza i niepewna do ostatniej chwili pogoda napędzają ruch turystyczny w dużych miastach. Jednym z nich jest stolica Małopolski, od lat uznawana za jedną z najlepszych destynacji na krótki city break. "Kraków notuje najwyższe obłożenie spośród polskich miast, a zajętych jest już ponad 80 proc. miejsc noclegowych" - informuje sieć Leonardo Hotels, powołując się na przeprowadzone badania.
Stolica Małopolski regularnie pojawia się w czołówce międzynarodowych rankingów krótkich podróży. W 2025 roku Kraków został uznany za najlepszą destynację na kilkudniowy city break przez brytyjski magazyn "Which? Travel". Znalazł się też w Top 10 miast popularnego portalu Time Out. A Tripadvisor uznał Kraków za jedno z najlepszych miast na świecie dla osób podróżujących w pojedynkę.
Podczas zbliżającej się majówki miasto ma odwiedzić rekordowa liczba turystów. Według danych Lighthouse, platformy analitycznej dla hotelarzy, noclegu w Krakowie, na tydzień przed majówką szukali głównie Polacy (34,5 proc.), Brytyjczycy (20,9 proc.) i Włosi (14,6 proc.). Kolejne miejsca zajęli Hiszpanie i Niemcy. Mieszkańcy z Półwyspu Iberyjskiego stanowią w Krakowie grupę, która w ciągu roku najbardziej urosła.
Mimo kaprysów kalendarza, majówka pozostaje jednym z kluczowych momentów sezonu. - To już nie tylko tradycyjny wyjazd "na grill", ale ważny punkt startowy sezonu letniego - moment, w którym Polacy sprawdzają ofertę hoteli i kierunków na kolejne miesiące - uzasadnia Krzysztof Dębski. Zapewnia, że wraz z poprawą pogody i bardziej optymistycznymi prognozami rośnie skłonność do spontanicznych decyzji wyjazdowych. - W ostatnich dniach obserwujemy wyraźne przyspieszenie w systemie rezerwacyjnym. Tylko w kwietniu liczba rezerwacji na majówkę była o 7 proc. wyższa niż rok wcześniej - informuje dyrektor marketingu Triverny.













