Minister energii Miłosz Motyka uczestniczył w Kongresie Paliwowym 2026 organizowanym przez Polską Organizację Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN). Jak podaje Polska Agencja Prasowa szef resortu miał w kuluarach zdradzić, że po rozmowach z branżą nie wyklucza doprecyzowania przepisów dotyczących programu CPN.
Będą poprawki w programie CPN? Motyka nie wyklucza zmian
"Ceny Paliw Niżej" to program, który jest reakcją rządu na wzrost cen benzyny i oleju napędowego w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. W ramach tymczasowego pakietu regulacji wprowadzono maksymalne ceny paliw na stacjach.
"W zakresie interwencyjnych działań na rynku paliw znamy wasze postulaty i nie odwracamy się od nich plecami. Będziemy z wami w dialogu" - powiedział minister Miłosz Motyka na kongresie.
Jak mówił w rozmowie z money.pl prezes POPiHN Leszek Wiwała, w pakiecie CPN brakuje "wyraźnego rozróżnienia pomiędzy ceną maksymalną oleju napędowego w wersji standardowej i premium". W efekcie do izby trafiają zgłoszenia właścicieli stacji, że sprzedaż diesla premium traci na rentowności.
Problemem są także stacje przy autostradach, drogach ekspresowych, których koszty operacyjne są wyższe niż w miastach. Jak wskazywał Wiwała, "przy braku możliwości różnicowania cen, stacje w tych lokalizacjach generują dziś poważne straty".
Minister Motyka miał stwierdzić w kuluarach, że resort planuje prowadzić rozmowy z POPiHN również w innych kwestiach regulacyjnych. Zadeklarował również sprzeciw wobec zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach.
Nie ma presji ze strony resortu finansów na szybsze zakończenie pakietu CPN
Motyka podkreślił, że pakiet CPN ma obowiązać dopóki sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wróci do normy. Dodał, że minister finansów i gospodarki Andrzej Domański również podziela to stanowisko.
W ubiegłym tygodniu minister Domański przyznał, że rozwiązania obniżające VAT i akcyzę na paliwo mają "charakter czasowy". Podkreślił też, że rząd będzie analizować sytuację, czy należy wydłużać datę obowiązywania rozporządzeń.
W ramach pakietu "Ceny Paliw Niżej" nie tylko obowiązują maksymalne stawki paliw, ale również niższe podatki. Obniżka VAT z 23 proc. do 8 proc. oraz niższa akcyza obowiązują do 30 kwietnia. Według wyliczeń Ministerstwa Finansów w okresie od 30 marca do 30 kwietnia obniżka VAT będzie kosztować budżet państwa ok. 930 mln zł; a obniżka akcyzy ok. 750 mln zł.













