Sprawa lekarza Dawida Kacprzyka oburzyła opinię publiczną. Mężczyzna, choć nie posiada specjalizacji, w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł. We wtorek (16 czerwca) rząd przyjął projekt ustawy, która ma pozwalać na gromadzenie informacji dotyczących zarobków lekarzy na podstawie numerów PESEL.
Adam Szłapka o ustawie o zarobkach lekarzy
Rzecznik rządu Adam Szłapka w czwartek (18 czerwca) wystąpił w programie "Gość poranka" na antenie TVP Info. Polityk zmierzył się z serią pytań, dotyczących między innymi zarobków lekarzy oraz planowanych zmian systemowych. Projekt ustawy przyjętej przez rząd pozwala pozyskiwać informacje o zarobkach poszczególnych lekarzy - i co dalej?
"Jest kilka kroków. Pierwszy krok - od 1 lipca wchodzi rozwiązanie, które było wcześniej przyjęte, o rejestracji wszystkich umów B2B i generalnie umów, na których pracują lekarze - to jest jedna rzecz. A druga rzecz, to jest ta ustawa, która została przyspieszona, chociaż Ministerstwo Zdrowia nad nią pracowało i została przyjęta przez rząd, i będzie przyjęta na tym posiedzeniu rządu, która pozwala MZ mieć pełną wiedzę i przypisanie do konkretnego numeru PESEL, ile dany lekarz zarabia" - mówił Szłapka o dotychczasowych rozwiązaniach.
Informacja o zarobkach lekarzy - i co dalej? Rzecznik rządu
Adam Szłapka przekazał na antenie TVP Info, że ustawa o zarobkach lekarzy dostarczy to informacji nt. skali oraz tego, w ilu miejscach może pracować dany lekarz.
"I wtedy, jak ma się tę pełną wiedzę, można iść dalej, jeśli chodzi o rozwiązania systemowe. Czy wprowadzać limity, czy wprowadzać ograniczenia dot. możliwości zatrudnienia" - mówił Szłapka i podkreślał, że rozwiązania muszą być wprowadzane tak, by nie odbiły się negatywnie na pacjentach, np. przez zwiększenie kolejek lub zmniejszenie dostępności usług medycznych.
Zapytany, czy wśród możliwych rozwiązań uwzględnia się np. wprowadzenie limitu zarobków lekarzy w publicznej służbie zdrowia, Szłapka nie zaprzeczył. Wskazał, że MZ "będzie szukało takiego rozwiązania, które będzie uzdrawiało ten system, ale jednocześnie nie będzie dewastujące dla całego systemu".
"To jest jedna z opcji. Nie wykluczamy tego, ale do tych rozwiązań trzeba podejść bardzo rzetelnie" - mówił.
Czy rozważane jest wprowadzenie zakazu pracy w kilku podmiotach?
"To jest też kwestia, którą należy rozwiązać. (...) Dwa pierwsze kroki, które teraz pilnie są przyjmowane, ustawią całą dyskusję i całą pracę MZ nad następnymi krokami, ale te następne kroki też na pewno muszą być przyjęte w taki sposób, żeby to wyrównać, ucywilizować i wprowadzić takie rozwiązania, które dadzą szansę na normalne funkcjonowanie.
Zapytany przez gospodarza "Gościa poranka" o ewentualne wprowadzenie zakazu łączenia pracy w publicznej i prywatnej służbie zdrowia, rzecznik rządu przekazał:
"Tych pomysłów jest dużo. One wszystkie są poważne i powinny być poważnie wzięte pod uwagę, natomiast musimy pamiętać też o tym, że lekarzy jest ograniczona liczba i może się zdarzyć tak, że jeżeli te rozwiązania będą w niektórych sytuacjach zbyt radykalne, to po prostu dla części szpitali to będzie bardzo trudna sytuacja".












